Podziel się z Innymi

MIŁOŚĆ 💛 Naturalny Stan i Święto trwające 365 Dni w Roku.




  Wszystkie Gwiazdy, jakie widzisz na Niebie,
mogą w jednej Chwili zniknąć w Mroku.
Miłość nigdy nie znika,
bo to Ona rozświetla Wszechświat na całą Wieczność.

Bogactwo i Szczęście - nierozłączność z Wszechświatem
Nieograniczone Wieczne, Spokojne Życie i Miłość (BÓG) nie ma jednego Oblicza lub Imienia. Rzeczywista i zmienna bez początku oraz kresu Energia Miłości, która wypływa z Serca Centrum Istnienia, w połączeniu z Naszymi Sercami i które łączą się równomiernie z dolnymi i górnymi kanałami Energetycznymi, to jedyne w swym rodzaju Uczucie lub Stan, który można podarować i odczytać Oczami / odczuć Ciałem i  Sercem, a nie tylko Rozumem.

Agape — Miłość uniwersalna, bezwarunkowa, majestatyczna i wszechobecna — To Ekstaza, Szczytowanie, jak potężny wybuch w Wulkanie. Ognista i najdoskonalsza Forma Miłości to Pragnienie, Radość, Akceptacja, Niedosyt, Rozkosz, Uwielbienie, Niewinność, Swoboda, Pokój, Mądrość i Bezmiar, którego nie da się ograniczyć i zamknąć. Naszym Doświadczeniem Jaźni, jest dążenie do Miłowania i bycia Miłowanym. Doświadczeniem Bycia na Drodze Życia w Radosnym i Bezpiecznym Stanie.

Miłością patrz w Oczy Dziecka jak Ono patrzy na Świat
Można Miłować samego Siebie i bycie z samym sobą. Można Pokochać Osobę, kiedy wzrok się ze sobą połączy. Można Kochać Osobę, z którą się zasypia i mieszka. Można Kochać Pasie / Prace, Pory Roku, Żywioły, Nature — Zwierzęta, Rośliny — wszystko, co w Niej znajduje się. Można Zakochać się w Muzyce, Jedzeniu, Miejscu i Zdarzeniu, ale też można Pokochać Przedmiot — który stanie się martwym nie ożywionym prochem — pieniądze, ubranie, samochód, dom itd.

Można Kochać mechaniczne Działania i mechaniczny Seks z drugą Osobą bez względu na Płeć i Wiek, działając wyłącznie w oparciu o dolne Życiowe kanały
sakralny i podstawy.

Można Kochać bezgranicznie i za darmo, ale też można w Miłości zatracić się lub uzależnić się, nie dając Sobie lub Innym Wolności w wyrażeniu prawdziwego siebie i przez którą nie można Swobodnie Ją wyrażać w Przestrzeni. ☯️ Miłość można pomylić z Lękiem o samotność lub być Ofiarą Miłości, oddając Siebie, a nie dostając nic w zamian albo być Katem w Miłości, biorąc dla Siebie, a nie dając nic w zamian z siebie.


Zakochani patrzą w Oczy
Miłość można zbrukać Zwątpieniem lub Strachem, że Partner/ka... odejdzie, lub ucieknie, że trzeba się rozstać, czując nie Miłość a Zagrożenie bycia odrzuconym. Miłość może stać się Przekleństwem lub Więzieniem i być brudna albo sucha jak Piasek na Pustyni, jeśli jest obciążana poczuciem winy, szantażem, nałogiem, zobowiązaniem lub obietnicą, którą chce się złamać poprzez zmianę Partnera / Partnerki...

Tutaj już nie ma mowy o wysoko wibrującej Miłości a Niedostatkiem, czymś co jest skażone, nietrwale, ulotne, niepełne i podlegające zniszczeniu. Jest niewolnictwem, Czarną Magią, Cierpieniem i Bluźnierstwem wobec własnej Jaźni, jeśli Kochasz przez zniewolenie się i Żyjąc, okłamując swoje Wnętrze, które wybrało inaczej jak Rozum lub Inni wokół. Po jakimś czasie okaże się, że wołamy o Miłość na zewnątrz, tym samym oddalając się od siebie samego i cierpiąc Duchowe Cielesne katusze.
 

Miłość to taniec Życia z Życiem
Nie można obiecać lub przysiąc Miłości danej Osobie i Rzeczy. Ponieważ nie masz pojęcia, co Twojej Jaźni Pragnieniem będzie Jutro. Miłość to Jej wolny wybór, a nie ograniczenie, lub przyrzeczenie. Miłości nie można zdeklarować, bo jest zmienna jak Powietrze, wyjątkowa. Cały Czas ta Energia wypływa i wpływa. Jeśli Dusza jest niezgrana z Ciałem i Umysłem, może zmieniać kierunek Drogi.

Miłość jest jak Woda w Oceanie, nie da się jej związać, ani zatrzymać. Nigdy nikogo i niczego nie można Kochać tak samo. Inny jest wkład Energii Uczuć, Emocji i Intencji  z tego płynący. Świadomej Miłości nie da się pogodzić z obowiązkiem. Miłość jest Twórczą Kreacją. Cokolwiek Stworzysz Miłością, będzie niepowtarzalne, ponieważ Stwarzając, wewnętrznie przechodzisz Proces przemiany. Nie da się tego Uczucia powielić, mimo to Wszystko jest (w) Jednym.

Miłość, pielęgnuje się jak Kwiaty w Ogrodzie, które rosną w siłę lub więdną. Miłość to Nieograniczona Otwartość. 
Miłość to bycie w Prawdzie z samym sobą, i uzewnętrznianie tego co płynie we Wnętrzu. Odwaga Komunikacji, to wypowiedzenie Słów, które leżą na Sercu a nie zabawa w "chowanego". Bez Odwagi, można wszystko spalić, a to robi już Umysł a nie Serce. Jeśli płynie w Tobie czysta Miłość i pozwalasz jej wyrażać się Naturalnie i Swobodnie oraz przyjmować Ją bez zahamowań, wstydu i ograniczeń, jest jak Motyl na Wietrze, który się Wznosi i Rozpala w wolnej Przestrzeni. Jeśli Twoja Miłość jest obdarowana warunkami, wymuszona, wypaczona zakazami, nakazami, kontrolowana i manipulowana, staje się brudna i wynaturzona. Jeśli Miłość nie może z Twojego wnętrza wypływać Naturalnie, przez chowanie Jej i duszenie w Sobie ze strachu, przeradza się w zaborczość i zazdrość rodząc chęć dominacji nad Partnerem, wymuszając na nim posłuszeństwo nawet przemocą.
Strach jest upadkiem, hałasem i chaosem. Nieustannie tłumiony lęk przeradza się w panikę i zawiść oraz nienawiść.


💜 💙 💚 💛


Miłością rozświetlaj Mrok Miłość to Bóg Życia Krąg
Dziękuje, że doczytałeś/aś do tego punktu. Proszę, połącz się Teraz ze Mną, w Warkoczu Miłości / Boga, Świetlistym Przezroczystym jak Powietrze Diamentowym DNA. Pomyśl z Miłością o tym, co Szczerze Kochasz. Pomyśl z Miłością o Osobie bliskiej, jaką masz koło Siebie. Pomyśl z Miłością o Bliskiej Osobie, która opuściła Twoje pole Widzenia. Pomyśl z Miłością o Biednych i Samotnych oraz Odrzuconych, którzy mieli mniej Szczęścia w Życiu, jak Ty. Pomyśl z Miłością o Swoim Nieprzyjacielu, który być może nie był w pełni Świadomy Swych Czynów, Wybaczając Jemu te Doświadczenia, względem Ciebie lub Świata. Po to, abyś mógł/mogła stać się Wolny/a i oczyszczony/a od Żalu i Złości.


Pielęgnuj Miłość a Ona zaopiekuje się Tobą.
Niech to nie będzie jednorazowe,
jak wyznaczona data Świętowania zapisana w kalendarzu.

Każdy Dzień jest Święty. Wszystkość co widzisz i nie widzisz, jest Święte. Daj Świadectwo Mądrości, Odwagi i Miłości, jak zrobił to m.in Jezus i inni którzy idą w Duchu Miłości. Wyślij do smutnego Przechodnia Owocną Myśl, Życz dobrze Bliźniemu, powiedz Bliskiemu miłe Słowo lub zrób małą Niespodziankę, dając coś od Serca, bez kalkulacji. Niech to mnoży się na każdy następny Dzień i Noc. Jedna Iskra płynąca z Twego Serca, może rozświetlić Mrok. Do dzieła. TU, gdzie jesteś TERAZ, to Twój Świat. Świat, który Teraz czeka, ze szczerego Serca, na Twoje Uzdrowienie. Potem odczuj zmianę w Swoim wnętrzu i wokół.
💑



"Zainstaluj w Sercu Miłość
do siebie i innych"
Autor nieznany


Informatyk (I): Tak, proszę pani, w czym mogę pomóc?

Klientka: (K): Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na zainstalowanie programu Miłości. Czy mógłby mnie pan poprowadzić krok po kroku przez cały proces instalowania?

Informatyk (I): Tak, mogę w tym pani pomóc. Czy możemy zaczynać? Jest pani gotowa?

Klientka: (K): Wie Pan, nie znam się za dobrze na programowaniu, ale myślę, ze jestem gotowa. Co mam zrobić najpierw?

Informatyk (I): Pierwszy krok – otwieramy swoje SERCE. Czy udało się Pani zlokalizować swoje serce?

Klientka: (K): Tak, ale widzę że inne programy też są otwarte. Czy można instalować miłość, kiedy one są czynne?

Informatyk (I): A jakie to są programy proszę Pani?

Klientka: (K): Popatrzę. Otóż mam
Urazy.exe,  Żale.exe, Zranienia_z_przeszłości.exe i Niska-Samoocena.exe – takie w tej chwili programy są czynne.

Informatyk (I): To nic takiego. Miłość stopniowo wykasuje
z  całego systemu operacyjnego Zranienia_z_przeszłości.exe. Program ten może pozostać w pamięci stałej, jednak nie będzie już przerywał pracy i nie będzie więcej zakłócać innych programów. W końcowym efekcie MIŁOŚĆ zastąpi Niska-Samoocena.exe swoim własnym modułem o nazwie Wysoka_Samoocena.exe. Jednak, trzeba całkowicie wyłączyć Urazy.exe i Żale.exe. Te programy przeszkadzają Miłości w prawidłowym zainstalowaniu. Czy może je pani teraz je wyłączyć?

Klientka: (K): Nie wiem jak je wyłączyć. Czy może mi pan powiedzieć, jak to zrobić?

Informatyk (I): Z przyjemnością. Proszę z menu Start wybrać Przebaczenie.exe. Proszę uruchamiać go tyle razy, ile to konieczne. Aż do momentu, gdy Urazy.exe i Żale.exe zostaną całkowicie wymazane.

Klientka: (K): Zrobione. MIŁOŚĆ zaczęła się samoczynnie instalować. Czy to normalne?

Informatyk (I): Tak. Powinna Pani zobaczyć ikonę wiadomości, że dokonała się instalacja na całe życie w Pani SERCU. Czy jest już ta wiadomość?

Klientka: (K): Tak. Czy instalacja została całkowicie zakończona?

Informatyk (I): Tak, ale proszę pamiętać, że ma pani tylko podstawową wersję programu. Powinna pani rozpocząć łączenie się z innymi Sercami, ażeby ściągać nowsze, bardziej zaawansowane wersje programu.

Klientka: (K): Ojej! Mam wiadomość o błędzie. Napisane jest tak: “Error / Błąd 412 – Brak instalacji programu na komponentach własnych – program nie może być uruchomiony na elementach zewnętrznych.” Co mam robić?

Informatyk (I): Proszę się nie martwić. To częsty problem. To znaczy, że program Miłość jest ustawiony tak, żeby działać w obrębie Wewnętrznych Serc, ale nie jest jeszcze dostępny dla Pani własnego Serca. To zalicza się do jednych z bardziej skomplikowanych właściwości oprogramowania. Mówiąc mniej technicznie: to znaczy, że powinna pani najpierw pokochać siebie, zanim będzie pani mogła kochać innych.

Klientka: (K): Co mam zatem wykonać?

Informatyk (I): Następnie proszę otworzyć tę ścieżkę Akceptowanie_Siebie.exe. i następnie skopiować do: Moje_serce / Przebaczam-sobie.doc / Poczucie_Własnej_Wartości.doc / Uznanie_Własnych_Ograniczeń.doc / Tolerancja.doc / Doceniam-siebie.doc. System skoryguje sprzeczne pliki i zacznie naprawiać błędne zaprogramowanie. Ach, musi jeszcze Pani usunąć Nieustanną_Samokrytykę.doc ze wszystkich ścieżek dostępu. Następnie opróżnić kosz, aby upewnić się, że została całkowicie i na stałe usunięta i że nigdy nie wróci.

Klientka: (K): Zrobione! Moje SERCE wypełnia się nowymi programami. Na moim monitorze pokazał się właśnie Uśmiech.mpg i pokazuje, że Spokój.exe i Zadowolenie.exe kopiują się same w całym Sercu. Czy to normalne?

Informatyk (I): Czasami. W przypadku innych użytkowników może to zająć trochę czasu, ale w końcowym efekcie wszystko się ładuje we właściwym czasie. Zatem, MIŁOŚĆ zainstalowała się i działa. Powinna dać sobie Pani z tym radę dalej. Jedna jeszcze rzecz, zanim się rozłączymy.

Klientka: (K): Tak?

Informatyk (I): Miłość jest programem darmowym. Proszę się upewnić, by dzielić się nim ze wszystkimi, którymi Pani spotka. Oni z kolei podzielą się nią z innymi i zwrócą pani jakieś jej ciekawe nowe warianty i moduły

Klientka: (K): Obiecuję pamiętać, i w ten sposób postępować. Dziękuję za pomoc. A tak przy okazji, jak się pan nazywa?

Informatyk (I): Może mnie Pani nazywać Boskim Kardiologiem, Cudownym i Wielkim Lekarzem, choć czasem określają mnie mianem Stwórcą Miłości, Bogiem lub Źródłem. Większość ludzi jest zdania, że aby mieć zdrowe serce, wystarczy im przegląd i badanie kontrolne raz na rok. Jednakże Stwórca oprogramowań proponuje codzienną kontrolę dla maksymalnej wydajności. Proszę pamiętać, Miłość jest wszędzie, gdziekolwiek pani zajrzy. W razie usterki... Bądźmy w kontakcie.



"Wezwanie do miłości"
Anthony de Mello 


Czymże jest miłość? Przyjrzyj się kwiatowi róży. Czy róża może powiedzieć: Zapach mój przeznaczam tylko dla dobrych ludzi, a odmawiam go ludziom niegodziwym? Albo czy możesz sobie wyobrazić lampę, która ukrywa swoje światło przed złymi ludźmi, którzy szukają w nim drogi? Mogłaby to zrobić tylko wtedy, gdyby przestała być lampą. Zauważ, jak naturalnie i bez ograniczeń drzewo udziela swego cienia każdemu człowiekowi, dobremu i złemu, młodemu i staremu, wysokiemu i niskiemu; wszystkim zwierzętom, każdej żywej istocie, a nawet tym, którzy podcinają jego korzenie. Tak oto określiliśmy pierwszą cechę miłości: nie robi ona żadnych różnic. Właśnie dlatego jesteśmy wezwani, by być podobni Bogu, który sprawia, że słońce świeci zarówno nad dobrymi, jak i złymi, że deszcz pada zarówno nad świętymi, jak i nad grzesznikami; "bądźcie doskonałymi jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest". Kontempluj w zadziwieniu nieskazitelną doskonałość róży, lampy i drzewa, a zrozumiesz, na czym polega istota miłości.

Jak człowiek może osiągnąć taką jakość miłości? Cokolwiek byś zrobił, będzie ona zawsze wymuszona, sztuczna i przez to samo zafałszowana, gdyż miłości nie można wymusić. W gruncie rzeczy nie możesz nic zrobić. Możesz jednak pewnych rzeczy zaprzestać. Zauważ cudowną zmianę, jaka zajdzie w tobie w chwili, gdy przestaniesz dzielić ludzi na dobrych i złych, na świętych i grzeszników, i zaczniesz widzieć ich jako nieświadomych tego, co czynią. Musisz odrzucić fałszywe przekonanie, że ludzie mogą świadomie grzeszyć. Nikt nie może popełnić grzechu w świetle samoświadomości. Grzech nie jest wynikiem, jak błędnie myślimy, złośliwości, ale ignorancji. Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. Zrozumienie tej prawdy pozwala osiągnąć zdolność nieczynienia różnic, tak podziwianą w róży, lampie i drzewie.

Drugą cechą miłości jest jej bezinteresowność.
Drzewo, kwiat róży i lampa dają, nie żądając niczego w zamian. Jak bardzo pogardzamy mężczyzną, który w wyborze żony nie kieruje się jej zaletami, ale wielkością posagu. Taki człowiek, jak słusznie mówimy, nie kocha kobiety, ale korzyści finansowe, które ona może mu zapewnić. Ale czy twoja własna miłość jest inna, jeśli szukasz towarzystwa tylko takich ludzi, których obecność sprawia ci przyjemność, a unikasz tych, którzy są antypatyczni; jeśli jesteś nastawiony przyjaźnie tylko do ludzi, którzy zapewniają ci to, czego od nich pragniesz, i żyją zgodnie z twoimi oczekiwaniami, a wobec innych jesteś nastawiony wrogo albo obojętnie? By osiągnąć tę bezinteresowność w miłości, potrzeba tylko jednego. Musisz otworzyć twoje oczy i zobaczyć. Wystarczy, że zobaczysz, czym ta twoja tzw. miłość w rzeczywistości jest: maskowaniem egoizmu i własnych żądz, a będzie to ogromny krok w kierunku osiągnięcia bezinteresowności.

Trzecią cechą miłości jest brak samoświadomości.
Miłość tak zapamiętuje się w kochaniu, że traci świadomość samej siebie. To tak jak lampa zajęta świeceniem nie myśli o tym, czy ktoś z jej światła korzysta czy też nie. Podobnie jak kwiat róży rozlewa swoje zapachy, gdyż on nic innego nie potrafi robić, i to niezależnie od tego, czy ktoś się tym zapachem rozkoszuje czy też nie. Czy też sposób, w jaki drzewo rzuca swój cień. Światło, zapach i cień nie powstają tylko wtedy, gdy w pobliżu znajdą się ludzie i nie znikają po ich odejściu. Owe rzeczy, podobnie jak miłość, istnieją niezależnie od ludzi. One po prostu są, niezależnie od tego, czy ktoś z nich korzysta czy nie. Tak więc one w ogóle nie uzmysławiają sobie, że czynią coś dobrego i że zasługują na pochwalę. Ich lewa ręka nie wie, co czyni prawa. Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym albo spragnionym, a pomogliśmy ci?

Najważniejszą cechą miłości jest wolność.
Z chwilą gdy pojawia się przymus, kontrola albo konflikt, miłość umiera. Zauważ, jak kwiat róży, drzewo i lampa pozostawiają ci całkowitą wolność. Drzewo nie będzie cię zmuszać, byś skorzystał z jego cienia, jeśli będzie ci groził udar słoneczny. Lampa nie będzie na siłę oświetlała ci drogi, byś się nie potknął w ciemnościach. Pomyśl na chwilę o całym tym przymusie i kontroli ze strony innych ludzi, którym poddajesz się, kiedy tak lękliwe żyjesz zgodnie z ich oczekiwaniami, by kupić ich miłość albo zyskać ich aprobatę, albo po prostu z obawy przed ich utratą. Za każdym razem, kiedy poddajesz się tej kontroli i temu naciskowi, niszczysz w sobie zdolność miłości, która jest twoją prawdziwą naturą. Dzieje się tak, gdyż nie możesz postępować z innymi ludźmi inaczej, jeśli przyzwalasz, by zachowywali się wobec ciebie w taki, a nie inny sposób. Wpatruj się więc we wszystkie te naciski i kontrole w twoim życiu, a być może już to wpatrywanie się w nie sprawi, że się od nich uwolnisz. W chwili gdy one ustąpią, pojawi się wolność. A wolność to inne określenie miłości.


Pamiętamy? Pamiętamy! A wprowadzamy to Święte Przykazanie w Życie?

"To jest Moje Przykazanie, abyście się wzajemnie Miłowali,
tak jak Ja Was Umiłowałem"
(Ew. Jana)





"Kolejka po Miłość"
Opowiadanie Iriny Sieminoj.
Tłumaczenie Inga Z.



Miłość kupiona jest iluzją i wynaturzeniem
"Proszę pani, a za czym ta kolejka?
— Po Miłość?
— Z importu?
— Nie, krajowa. Z importu bywa rzadko.
— A to nie jakaś chińska podróbka?
— A skąd mam wiedzieć?! Widzi pani, że sama stoję i się denerwuję!
— Hej, kobitki, chińskie podróbki to są na bazarze, a w tym sklepie dają gwarancję. Kupowałam już, to wiem.
— To czego pani znowu stoi?
— Bo mi tamta Miłość nie pasowała. Niby wybierałam — przebierałam, a jak rozpakowałam w domu, to się okazało, że nie to. Koleżance odsprzedałam za pół ceny.
— A do której sklep jest czynny?
— Wiem tylko, że po 5 osób wpuszczają. Trzeci raz stoję. Dwa lata temu stałam i w zeszłym roku – nie dotarłam. Szału można dostać, każdy ma swoją Miłość, a ja z pustymi rękami musiałam do domu wracać.
— A czemu same kobiety stoją? Mężczyznom Miłość nie jest potrzebna?
— Każdemu jest potrzebna, ale oni wolą zdobywać. A jak kupują, to po taniości, przy drodze. Albo w specjalnym salonie, ale to Miłość jednorazowa – kupił, skorzystał, wyrzucił i zapomniał. A dla kobiet liczy się termin przydatności. I jakość.
— A ta Miłość jest jakoś zapakowana? Jak ją sprzedają? Na wagę? Na metry, na litry, na kilogramy? Ktoś wie?
— Ja wiem! To gotowy produkt. Musi pani powiedzieć sprzedawcy, jaką Miłość pani chce. Potem idzie pani do przymierzalni. Jak się spodoba, to pani kupuje, a jak nie będzie pasować, to sprzedawca poszuka czegoś innego.
— Ja to chcę jakąkolwiek, nawet najskromniejszą... taką, której nikt nie chce, z odrzutu, wybrakowaną...
— Hej, ta pani, co chciała wybrakowaną! Proszę tu podejść bez kolejki! Wybrakowaną sprzedajemy bez kolejki, zapakować pani?
— A moja znajoma kupiła sobie w second—handzie. Widać, że noszona. Niby sympatyczna, ale... jakaś taka zniszczona nieco... Nie dla mnie. A znajoma korzysta. Kurz otrzepie, dezodorantem popsika i Miłość jak nowa.
— A moja sąsiadka przywiozła zza granicy. Co żeśmy jej zazdrościły! Prezenty, bukiety, bankiety, namiętności... A potem się skończyło. Zaczęły się łzy, groźby... Pewnie bateryjka się wyczerpała. Teraz dzielą dzieci.
— To już lepsza krajowa. Mamy przecież Biuro Ochrony Konsumentów!
— Następne 5 osób prosimy do środka! Nasi konsultanci pomogą wybrać odpowiednią Miłość, zapraszamy!
— Ale towaru!
— Jaką pani sobie życzy?
— Nie wiem... Wieczną!
— Nie mamy dostaw wiecznej Miłości od dawna. To ekskluzywny model, ręczna robota. Musi pani szukać w antykwariatach. Albo w Galeriach Dzieł Sztuki.
— No to niech będzie namiętna, wielka, gorąca, szalona! Jest?
— Jest. Proszę przymierzyć.
— Nie, nie podoba mi się, jakaś taka jaskrawa. A ta pani co przymierza?
— Model „słodka idiotka”. Głupiutka, bezbronna, naiwna. Mężczyznom tatusiowatym bardzo się podoba.
— A tamten model?
— To jest „Biznes Partner”. Partnerstwo, równouprawnienie, wspólne interesy, przyjacielskie stosunki, oddzielne konta. Tu ma pani jedną kieszeń na wspólny biznes, która dzieli się na dwie kieszenie w razie potrzeby.
— Oddzielne konta mi się nie podobają. Ja bym chciała, żeby mnie utrzymywał...
— Modelu „Utrzymanka” niestety już nie mamy. Ogromny popyt, dostawy nie zdążymy rozpakować, a już znika. Ale proszę się nie martwić, mamy duży wybór. Mogę zaproponować ten: czysty, delikatny, wzniosły, nieziemski, nazywa się „Romantyka”. Wiersze, spacery, księżyc, gwiazdy w prezencie, gitara przy ognisku...
— Miło... Ale nie dla mnie. To już nie ten wiek, żeby przy ognisku... Coś bardziej konkretnego poproszę. A tamten model?
— „Władczyni”. Czarna skóra, maska, kajdanki, wysokie buty, ostrogi. Do kompletu dodajemy pejcz, obrożę i kaganiec. Pokazać?
— Nie! A tamten model, w kącie? Taki niepozorny? Szarawy?
— Może i niepozorny, ale na życie jak znalazł. Nazywa się „Równowaga”. Wzajemne zrozumienie, spokojna kolorystyka, żadnych huśtawek, dzieci, wnuki, wieczory przy kominku.
— Nudnawo...
— Fakt, żadnych nieprzewidywalnych wybryków... Ale ile elegancji! No i najdłuższy termin ważności. Prawie „Wieczna”.
— Ale ja bym chciała ognia namiętności, trzepotania serca, niepewności, ryzyka!
— Proszę pani, nie można w jednym modelu połączyć wszystkie style! My tu mamy albo — albo. Proszę się dobrze zastanowić czego pani chce?
— Chcę takiej Miłości, żeby była namiętność i czułość, stabilizacja i zrozumienie, odrobinę zazdrości, ale też zaufanie, przywiązanie i wolność, dobry grunt dla przyszłej rodziny, również finansowy. I żeby pasowało jak ulał.
— Przepraszam, ale tego modelu nie mamy.
— Jak to nie macie?!! To skąd ludzie mają taką Miłość?
— To ręczna robota. Bywają prawdziwi Mistrzowie – jeszcze nie wyginęli... Ale na sprzedaż nie robią. Tylko dla siebie. Może pani też się nauczy? A w sklepach z gotowymi wyrobami pani takiej nie znajdzie. I niech się pani nie da nabrać na podróbki. Obiecują cuda na kiju, a potem same reklamacje. Pani chce Idealnej Miłości, a to już jest dzieło sztuki, owoc wielu lat pracy. Może jednak skusi się pani na model „Równowaga”? To dobry produkt, jakość gwarantowana.
— Nie... nie wiem... muszę to przemyśleć...
— Jak pani sobie życzy. Do widzenia, dziękujemy i zapraszamy ponownie. Następny z kolejki proszę! Mamy tu Miłość dla każdego, kto nie ma czasu na własnoręczne, osobiste komponowanie ekskluzywnego modelu... Do wyboru, do koloru!"



"Zakładnik" Miłości.
Opowiadanie Iriny Sieminoj.
Tłumaczenie Inga Z.

"Drzwi pojedynczej celi zostają otwarte, w progu stoi konwojent.
- Zakładniczka Miłości Nr. 201055, z rzeczami do wyjścia!
- Znowu na przesłuchanie?! Znowu mam cierpieć?!
- Twój wyrok dobiegł końca. Wychodzisz!
- Ale... ja nie chcę! Ja chcę tu zostać! Przyzwyczaiłam się!
- Musisz zwolnić celę. Myślisz, że jesteś jedyna? Więzienie mamy przepełnione! Inne Zakładniczki czekają w kolejce, a my już nie mamy miejsc! Odsiedziałaś swoje.
- Dobrze... Skoro nie mogę zostać... Dokąd mam iść?
- Za mną. Odbierzesz rzeczy osobiste, dokumenty i do widzenia.
Kobieta idzie za konwojentem do małego pomieszczenia na końcu korytarza. W pokoiku czeka strażnik:
- Historia więźnia? – pyta konwojenta.
- Artykuł Wielka Miłość, wyrok – siedem lat o zaostrzonym rygorze.
- Jak bardzo zaostrzonym? Na czym polegał?
- Bardzo zaostrzony, - odpowiada kobieta. – Zazdrosny był, bił bardzo, okrutnie, bałam się go, nigdzie nie wychodziłam... z domu do pracy i z powrotem... w ciągu siedmiu lat związku rozstawaliśmy się 13 razy... ale wracaliśmy do siebie, wciąż bardzo go kocham... Potem mnie rzucił, w trudnym momencie – zwolnili mnie z pracy, przestałam zarabiać, a przecież żyliśmy z mojej pensji... Bardzo się zmartwił, że teraz nie będzie pieniędzy na nic... całkiem się zamknął w sobie, strach było patrzeć. Potem się zaczęły kłótnie, awantury... Ale ja go rozumiem!
- Ale ja pani nie rozumiem. Wygląda na to, że kupiła pani tę swoją „wielką miłość” za pieniądze?
- Proszę o nim źle nie mówić! On mnie kochał! Kochał...
- Skąd pani wie? Z czego to wynika?
- Mówił, że kocha, że jest ze mną szczęśliwy, że jestem dla niego idealną kobietą...
- No pewnie, że idealną! Przy pani jak przy mamusi. Nakarmi, napoi, kieszonkowe podrzuci, zrozumie, wybaczy... Żyć nie umierać. Dopóki pani z pracy nie wyrzucili...
- Niech pan tak nie mówi!
- Taką mam pracę. Wypuszczam na wolność Zakładniczki Miłości. I zapobiegam recydywie. Więc rozumiem, że gdy odchodził, to właśnie tak pani powiedział, że kocha, że jest pani idealną kobietą... Proszę uczciwie odpowiedzieć.
- Uczciwie... Nie, powiedział, że jestem złą gospodynią, złą kobietą i że przez całe życie będę żałować, że go straciłam. Nie po raz pierwszy tak się zachował. Zawsze odchodził, kiedy było ciężko.
- Wychodzi na to, że miał rację. Pani jeszcze nie zdążyła wyjść na wolność, a już się pani prosi z powrotem do celi. Żałuje pani, że straciła swojego oprawcę.
- To co mam robić??? Przecież go kocham!!! A jak sobie inną znajdzie? Przecież mówił, że nigdy nie będzie sam...
- Co prawda to prawda. Przyssie się do innej Wielkiej Mamusi – Zakładniczki Miłości. Niejedna taka chodzi po świecie... Więzienie nam pęka w szwach od tych opiekunek wiecznych syneczków. Co pani zamierza robić na wolności?
- Nie wiem... Boję się... Co mam robić? Komu jestem taka potrzebna?
- Jaka?
- Gruba, brzydka, zwyczajna! Ta miłość to był dar od losu! Dlatego go pokochałam, że mnie dostrzegł, docenił.
- Rozumiem. Faktycznie, jak pani będzie się sama tak traktować, to nikt porządny się nie zainteresuje. Spisała się pani na straty, to nie ma co się dziwić.
- To co mam robić?
- Pewnie zacząć od szacunku do siebie. Ma pani za co siebie szanować. Zniosła pani 7 lat więzienia o zaostrzonym rygorze, przeżyła pani jakoś, a to już samo w sobie jest godne szacunku.
- Pracuję, mieszkanie kupiłam. Twarda jestem. I pracy się nie boję.
- No widzi pani! Wolność po to właśnie się odzyskuje, żeby pomyśleć, przewartościować. Oddam pani teraz rzeczy z depozytu, proszę kwitować: serce rozbite - sztuk 1, zgniecione poczucie własnej wartości - sztuk 1, zasuszona samoocena - sztuk 1, połknięte urazy - 5 skrzynek, standardowe obrażenia - 1 komplet, siniaki - 4 komplety, wielka miłość, przeceniona - sztuk 1.
- Mogę tego nie odbierać?
- Oczywiście! Tylko czekam, kiedy pani z tego zrezygnuje! Pójdzie do utylizacji.
- To co mi zostanie?
- Wolność. Swoboda wyboru działań, życzeń i innych takich. Proszę sobie wybrać coś nowego, co pani chce.
- A można wybrać? Odzwyczaiłam się przez 7 lat od normalnego życia... Trochę się boję...
- To nic, to normalne. Proszę, tu ma pani zaświadczenie o odbyciu wyroku. Ma pani prawo zwrócić się o pomoc do każdego Rehabilitanta. Z reguły kierujemy tam wszystkie Zakładniczki Miłości. Na pożegnanie – prezent dla pani od administracji więzienia. Pudełeczko z miłością do siebie. Działa na baterie słoneczne czyli zawsze.
- Dziękuję...
- Otworzę pani teraz bramę. Witamy w Wolnym Świecie. I żebym nigdy więcej tu pani nie widział!

Strażnik otwiera bramę i była Zakładniczka Miłości nieśmiało stawia pierwsze kroki w przestrzeni, jasnej i słonecznej. Wolny Świat nieco ją przeraża – jak ptaka, który dorastał w klatce, a teraz został wypuszczony na wolność. Będzie musiała nauczyć się szybować w tej swobodnej i radosnej rzeczywistości. Tak, jak robią to, zgodnie z prawami natury, ptaki i ludzie".



Miłość Oczami Dziecka!



Grupa profesjonalistów zadała pytanie Dzieciom w wieku od 4 do 8 lat:
„Co oznacza „Miłość”?”.

Odpowiedzi, które uzyskali były szczere i głębsze niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

„Rebecca – 8 lat: „Gdy moja babcia dostała zapalenia stawów nie mogła więcej się schylać i malować sobie paznokci u nóg. Więc mój dziadek robi to za nią przez cały czas, nawet gdy jego ręce też dostały zapalenia stawów... To jest Miłość.”
Billy – 4 lata: „Gdy ktoś Cię kocha, sposób w jaki wypowiada Twoje imię jest inny. Po prostu wiesz, że Twoje imię jest w jego ustach bezpieczne.”
Chrissy – lat 6: „Miłość jest wtedy gdy wychodzicie razem na kolację i oddajesz temu komuś większość swoich frytek bez żądania by oddał Ci swoje.”
Terri – 4 lata: „Miłość to, to co sprawia, że się uśmiechasz gdy jesteś zmęczony.”
Danny – lat 7: „Miłość jest wtedy, gdy moja mama robi kawę dla mojego taty i bierze łyka zanim mu ją da, by sprawdzić czy dobrze smakuje.”
Nikka – lat 6: „Jeśli chcesz się nauczyć jak lepiej kochać, powinieneś zacząć od znajomego, którego nienawidzisz.”
Lenka – lat 7: „Miłość jest gdy mówisz facetowi, że podoba Ci się jego koszulka, a on nosi ją potem codziennie.”
Tommy – lat 6: „Miłość jest jak malutka stara kobieta i malutki stary pan, którzy wciąż są przyjaciółmi, mimo tego że znają się już tak dobrze.”
Cindy – lat 8: „W czasie mojego koncertu na pianinie byłam na scenie i bardzo się bałam. Spojrzałam na wszystkich tych ludzi patrzących na mnie i zobaczyłam mojego tatusia machającego mi i uśmiechającego się do mnie. Tylko on tak robił. Już więcej się nie bałam.”
Chris – lat 7: „Miłość jest wtedy, gdy mama widzi tatę śmierdzącego i spoconego, i wciąż mówi, że jest przystojniejszy niż Brad Pitt.”
Mary Ann – 4 lata: „Miłość jest wtedy, gdy Twój piesek liże Cię po twarzy nawet jeśli zostawiłeś go na cały dzień samego w domu.”
Mark – lat 6: „Miłość jest wtedy, gdy mamusia widzi tatę na toalecie i nie uważa, że to ohydne.”
Jessica – lat 8: „Naprawdę nie powinieneś mówić „Kocham Cię” jeśli tak nie myślisz. Ale jeśli tak myślisz powinieneś mówić to często. Ludzie o tym zapominają.”



Wróć do Nawigacji


| Służę Pomocą | O sobie | Kontakt | Nawiedzenia | Zapytaj Boga |
| Artykuły | Prawo | Modlitwy | Aprobaty | Sesje z Nad Duszą |
| O TobieSłownik | Zdrowie | Galeria |


#Agape, #Miłość, #Miłosierdzie, #Umiłowanie, #Apoteozowanie, #Ubóstwianie, #Uwielbianie, #Wielbienie, #Inklinacja, #Namiętność, #Sympatia, #Kochanie, #Zachwyt, #Podziw, #Idealizowanie, #Wrażliwość, #Intymność, #Współżycie, #Zmysłowość, #Przyjaźń, #Przywiązanie, #Uczucie, #Emocja, #Ciepło, #Żar, #Bliskość, #Braterstwo, #Partnerstwo, #Jedność, #łaskawość, #życzliwość, #zgodność, #Opieka, #Troska, #Podziwianie, #Adoracja

2015 © Treści i Zdjęcia na tym blogu mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią oferty handlowej w rozumieniu Art. 66 §1 kodeksu cywilnego oraz innych właściwych przepisów prawnych.

2 komentarze:

  1. Z niecierpliwością czekałam na kolejny artykuł i wreszcie jest 😍. I jak zwykle bardzo " na czasie ". Popłakałam się już przy samym tytule 😊. Całkiem niedawno, po burzliwym okresie w moim związku, (i późniejszym oczyszczaniu przez Was 😘😍, za co jeszcze raz baaaardzo dziękuję ), doszłam do wniosku, że żyłam w ciągłym lęku i z obawą, że mój partner z jakiegoś powodu zostawi mnie i odejdzie. Bylo to bardzo męczące, dla mnie jak i dla niego, ponieważ stałam się, zupełnie tak jak opisujecie, zazdrosna, zaborcza i nad wyraz nerwowa i agresywna 😐😐😐. Kiedy moja wytrzymałość sięgnęła kresu i stwierdziłam , że ok, skoro tak ma być to niech tak będzie. Jeśli chce odejść, niech to zrobi. Byłam u kresu wytrzymałości i bardzo było mi źle z tym, że człowiek, którego Kocham jest nieszczęśliwy( w moim mniemaniu na tamten czas ). I od momentu kiedy dopuściłam , pogodzilam się z tą myślą, bo zrozumiałam , że ja też zasługuję na szczęście, ale nie za wszelką cenę i nie czyimś kosztem. Od tego momentu zarówno ja jak i mój partner staliśmy się nie wrogami, a przyjaciółmi, nie atakujemy się tylko wspieramy , mamy zdecydowanie więcej cierpliwości dla siebie i traktujemy się fair. Oboje jesteśmy tak samo ważni , bo oboje zaslugujemy na szczęście. Mam nadzieję, że utrzymany to na długo 😚. Dziękuję Kasiu i Jacku ❤. Jestem wielką szczęściarą , że Was spotkałam na swojej drodze😇😇😇😇. Dziękuję kochani ❤❤❤. Słów mi brak, aby wyrazić swoją wdzięczność...😙 Kocham Was. Po prostu😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 💛 Kochanie wsyzstko jest dobrze! Było Wczoraj jest Teraz. A w Teraz jest Wspaniale. :) Nie ma takiej siły, aby Wasz związek Ktoś z boku zepsuł, jedynie tylko poprzez Was samych i Wasz własny wybór. Jednak z tego co mi wiadomo, Wasze Świadome Dusze zbyt długo siebie szukały aż w końcu odnalazły się, wybierając siebie, aby chcieć rozstać się. Tak więc nie dopuszczajcie już Myśli z Umysłu, które są sprzeczne z Planem Duszy. Kocham Was Anioły. DziękujeMy, że Jesteście. 🍀 🍀 🍀

      Usuń

Możesz pisać nawet anonimowo. ღ Dziękuje za opinie...

Ten blog poszerza Mi Horyzonty Myślenia

Copyright © 2015 uZDROWIEnie i Wyzwalanie Holistyczne | Cielesno DUCHOWE | Cały Świat .