Podziel się z Innymi

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tradycja. Pokaż wszystkie posty

👫 ŚWIĘTUJMY — TERAZ — Wieczne Życie dane od Rodzicielek i Żywicielek

 nieskończoność infinity


🌷 8 marca — Dzień Kobiet — 8 Cudów Świata. 🌹 8 to znak Nieskończoności.
8 to kształt DNA. Alfa i Omega. Wieczna Żeńskość i Męskość. Dzisiaj Kobiety mają swoje kalendarzowe międzynarodowe Święto. Dla mnie Świętem całorocznym jest to, że KOBIETY Istnieją i rodzą w Materii. Napędzają Mężczyzn do działań. ☺

W wielu Religiach lub Kulturach Żeńska Energia (Woda i Grunt) jest potępiana a wywyższona Męska (Powietrze i Ogień). Złudzeniem i Dysharmonią jest Władza jednego nad drugim — System Patriarchalny, Rządzenie przez Lud lub przez Panów lub Ojców tego Świata. Ten Kompleks niższości, doprowadził do narodzin poczucia wyższości. To przez wkodowaną Dulszczyznę, Konserwatyzm i Strach, który od zawsze stanowi podłoże wszelkich wojen i walk, które prowadzą do wszelkich utrapień, niedomówień, zmartwień, tarć, konfliktów między płciami i rasami. Harmonia to połączenie Żeńskości i Męskości, która nie ma odrębności w Naturze.

Piękno Kobiety to Piękno jej Ducha widziane Sercem, a nie tylko Umysłem, który dostrzega zewnętrzność złudną i przemijającą — piękną twarz, biust i pupę. Jak patrzysz na Kobietę z pożądaniem, odczuwasz Ją tylko poprzez Czakrę Sakralną — narządem pomiędzy żebrami a miednicą. Dostrzec piękno Kobiety można jedynie poprzez centrum Serca, odczuwając wszystkimi Zmysłami, i rozumiejąc że Kobieta jest Łonem, która rodzi Życie, Miłość, Pokój, Harmonie i Mądrość w Rzeczywistości, pozwalając Mężczyźnie się z Jej Duchem połączyć doświadczając Jej Magnetyzmu, aby wzrastać i pohamować dominacje, prymitywizm i agresje.


 nieskończoność DNA Ten wpis jest o prapoczątkach i Naturze Żeńskości i Męskości, czyli roli Kobiet i Mężczyzn na tym Świecie oraz przejęciu kontroli nad Kobietami. Także o tym, jak Mężczyźni posłużyli się strachem, wymyślając Diabła, Szatana i Mściwego Boga Ojca, aby wydrzeć Władzę z rąk Kobiet oraz je poniżyć w pozycji Społecznej na każdym Gruncie.


Na samym początku Kobiety i Mężczyźni, ani sobie nie byli równymi, ani nierówni. Byli wolni i niezależni od siebie. Mężczyźni, bardzo musieli się starać o Kobiece względy. Kobiety przewyższały nad Mężczyznami Miłosierdziem, odczuwaniem, jasnością i szybkością Myślenia, widzenia i planowania, Intuicją, Pięknem, a nade wszystko zdolnością dawania i podtrzymywania Życia. Życie toczyło się spokojnie i harmonijnie jak w bajecznej Oazie Spokoju. Pewni siebie Charyzmatyczni i Błyskotliwi Mężczyźni, odgrywali rolę Towarzyszy. Mieli poczucie przydatności w pracach, dawania wsparcia i opieki, usługując Kobietom i zaspokajających seksualne potrzeby. Żyli Spokojnie i po swojemu.

Znaleźli się jednak tacy, co nie byli z drugoplanowej roli zadowoleni. Byli Oni niezbyt Intelektualnie i Duchowo rozwinięci, leniwi, i kurtuazyjnie nastawieni wobec Kobiet. Byli wynaturzeni i niecieszący się zainteresowaniem płci przeciwnej. Do przejęcia kontroli, krok po kroku, potrzebne było przekonanie wszystkich Mężczyzn, że to Im należy się Władza nad Kobietami i kontrola nad Ich Życiem. Na początku Ich agresywne roszczenia zbywano przez rozczarowanie na tle seksualnym.

Niezadowoleni Mężczyźni, nie widząc wynaturzenia w Sobie, szukali win na zewnątrz czyli w Kobietach, zmuszeni byli uciec się do innego dostępnego im środka — kłamstwa, wywołania strachu i zasiania ziarna wątpliwości, które obrodziły się lękiem. Maskuliści i Nieszczęśliwcy pytali pozostałych. A co jeśli Kobiety mylą się i prowadzą pomału do zagłady? A co jeśli Kobiety nie łączą się bezpośrednio z łaskawą Wielką Boginią Matką a z czymś bezbrzeżnie złym i przeciwnym? Argumentowali i zaczęli wskazywać na Ich Dzieci, które rodziły się wśród Potomków, których nie udawało się ujarzmić.


 kobiece piękno ruda
Wymyślili Mit, że któregoś razu Wielka Bogini Matka, wydała na Świat Chłopca, który okazał się nienawistny, uparty i nieznośny. Bogini Matka próbowała wszystkiego, lecz Chłopiec po prostu był buntownikiem, atakował Ją i wystąpił przeciwko Niej. Tego nie mogła znieść nawet Wybaczająca, Li­tościwa, Miłująca i Spokojna Wielka Bogini Matka. Chłopiec został wypędzony, przez członków Rodziny, lecz dawał o sobie znać w sprytnych przebraniach, czasem nawet udając i podając się za samą Wielką Boginie Matkę.

Ta opowieść była dla Nich przekonująca i podstawą do wystąpienia Mężczyzn przeciw Kobietom i Dzieciom, pytając wciąż siebie. „No właśnie skąd wiadomo, że Kobiety, której Mężczyźni przymilają się i oddają hołd, to prawdziwe Kobiety — Boginie? A co jeśli to jeden z Synów, który próbuje Nas zwieść”. Powoli ta historia w pozostałych Mężczyznach zaczęła wywoływać niepewność, podejrzliwość, strach, a następnie złość i bunt przeciw Kobietom za to, że lekceważą ich niepokój.

W ten sposób Stworzono Istotę płci Męskiej, która nazwano Diabeł lub Szatan. Ta opowieść, o istnieniu Istoty podrzędnego gatunku — „złym i niedobrym Dziecku” — przekonał nawet Kobiety. Łatwo też było go zaakceptować. Mężczyźni pytali Kobiet, skoro „Niedobre i złe Dziecko” jest płci Męskiej, to kto się Jemu przeciwstawi? Z pewnością nie Kobieta. Albowiem to Mężczyźni przebiegle dowodzili, kiedy w grę wchodziła przenikliwość, szybkość działania, a w przypadku brutalnej siły, była potrzebna ogromna siła Mężczyzny „Boga Ojca”, aby był zdolny obronić swą Boginię pokonując „wroga”, tym samym czyniąc z Bogini swą Niewolnice.

Przeistoczenie tego wzorca i dziedziczenie zachowań — równorzędnego Partnera, stojącego na straży Kobiet, Dysharmonia w relacjami partnerskich  i międzyludzkich — nie dokonała się z dnia na dzień, lecz w ciągu kilkudziesięciu lat, wpływając na drzewo genealogiczne i zapisując się w Matrycy DNA. Stopniowo monogamiczne Kobiety zaczęły dostrzegać też w Mężczyznach obrońcę, który ochroni przed złem. Z każdym dniem Mężczyźni zaczęli odgrywać większą rolę, wypierając potrzebę Mądrości i Miłości a popierając coraz bardziej Kontrole, Ochronę i Siłę swych mięśni, a nie Siłę swojej Osobowości. Tak powstał też nowy rodzaj Miłości. Miłość „Boga Ojca”, który chroni przy pomocy brutalnej zwierzęcej siły. Miłość „Boga Ojca” zazdrosnego o to, czego broni. Miłość „Boga Ojca”, przed którym trzeba grzmieć ze strachu, oddając Jemu Hołd.

Zazdrość poligamicznych Bogów przestała dotyczyć tylko Bogiń, lecz rozszerzyła się na wszystkie Światy. W dalszej części zaczęły powstawać opowieści o tych, którzy wystąpili przeciwko najpotężniejszym Mężczyznom — Bogom — a którzy przegrali, przez gniew „Boga Ojca”, całkowicie wypaczając pojęcie Bóstw i Źródle wszelkiej Miłości, Spokoju, Mądrości i nieskończenie wyrozumiałej Bogini Matki do Dziecka i Mężczyzny, zamieniając na bojaźń i trwogę wobec „Boga Ojca”, który nie tolerował żadnego sprzeciwu, nie dopuszczał Wolności, Radosnej beztroski a uchybień żadnych nie puszczał płazem. Coraz bardziej wpajając fałsz w Kobietach i Mężczyznach, czyli patriarchalizm i konserwatyzm oraz strach, zamartwianie, agresje, biedę intelektualną i materialną, nieufność, nienawiść, pogardę, nałogi i brak samodzielnego Myślenia, a tym samym niszcząc — Radość Życia, Bezpieczeństwo — Niezależność.


kobiece piękno brunetka
Powoli Uśmiech radosnej Kobiety — Bogini (Matki) — z wdziękiem poddającej się Naturalnym prawom i doświadczającej czystej bezgranicznej Miłości, zastąpiło srogie Oblicze niezbyt zadowolonego Mężczyzny — „Boga Ojca” — ogłaszającego swą Władzę nad prawami Natury i zwężającego Źródło Mądrości i Miłości. I tak do dzisiaj w wielu Umysłach i w Mentalności jest zapisane „Władza to siła Mięśni”, „Wygrywa Prawo silniejszego Fizycznie” a nie Równość, pomiędzy Unikalnymi Osobowościami i Płciami.

Kobiety ze strachu, coraz bardziej zaczęły zwężać swoje Cechy Żeńskie w sobie, aby wywyższyć w sobie Męskie lub je zezwierzęcając, a Mężczyźni na odwrót, wypaczając całkowicie Harmonijny przejaw Natury.

To Czasy kiedy Matryca Stworzenia, wraca do Pierwotnego zapisu. Wszystko zmienia się i otwiera szerzej Umysły i Serca dla Chwały samego Siebie i Bliźnich oraz Rzeczywistej Bogini i Boga — Centrum Miłości Wszechświata — który jest ponad wszelkimi podziałami, tak jak w Naturze. Cały Wszechświat i Natura jest zespoleniem Męskiego (ujemnego) i Żeńskiego (dodatniego) pierwiastka. W Istocie Kobieta i Mężczyzna nie Jest ani Katem ani Ofiarą a Harmonijnym Biorcą i Dawcą.

Kiedyś powiedziano: „Jezus jest Bogiem (Miłością), który stał się Człowiekiem”. To Rzeczywista Prawda. Tylko że Każdy z Nas Tutaj jest „Bogiem, który stał się Człowiekiem”. Bóg jest rozdrobnionym Wszechświatem. Jest Duchem, w Ruchu, pod wszystkimi postaciami. Jest w ruchu lub bezruchu formą, dźwiękiem, w które tchnął Życie z Miłości. Jest Męskością oraz Żeńskością, Magnetyzmem i Elektrycznością — Elektromagnetyzmem. Życie i Miłość to Bóg, który Doświadcza się poprzez wszystkie Istnienia / Dusze, Kobiet oraz Mężczyzn, których mijasz każdego dnia. Jest nieustannie Doświadczającą Świadomością. Żywiołem we wszystkim, co widzisz i nie widzisz. 


Jest Miłością w Drodze samopoznania, Prawdą, wszech Doskonałością, Szlachetnością, i Harmonią! Niepowtarzalnym, nadzwyczajnym kształtem każdego Płatka śniegu. Jest Dostojeństwem każdego wzlatującego Wolnego Ptaka. Jest Sprawnością, Niewinnością i Odwagą Zwierzęcia. Jest w każdym Ciepłym Promyku Słońca, który mieni się jak Diament.

Jest Czystością kropli deszczu i Przezroczystością Łzy wypływającej ze wzruszenia. Jest Pięknem, Potęgą i Mocą Drzewa. Jest Zapachem w każdym Kwiecie... Jest Delikatnością Trawy, Jest każdą barwą i odcieniem widoczną i odbijająca się — w Naturze — w Tęczy, Kamieniach, Obrazach... Jest w każdej Świetlistej Gwieździe i Planecie zawieszonej w Próżni Wszechświata. Jest Spokojnym Głosem Natury — Ludzi, Zwierząt, Oceanu, Wiatru, i śpiewem Ptaków...


Na koniec film. „Zobacz 9 miesięcy ciąży w zaledwie 4 minuty”.





Zapłodnienie komórki jajowej wnikanie plemnika Gameta-meska-i-zenska-plemniki-komorka-jajowa
Nie tylko zwróć uwagę na mechanizm lub sam Cud, jakim jest rozwijające się Życie w Materii. Popatrz na to głębiej. Spójrz na Magnetyczną Żeńską Energię (Gameta żeńska - komórka jajowa), przyciągającą Elektryczną Męską Energię (Gameta męska - plemniki) oraz na proces tworzenia i działania. Drodzy Mężczyźni to My bezsprzecznie powinniśmy być zdrowi, odważni, szybcy w podejmowaniu działań, zabiegać o względy Kobiet, zdobywając tę wybraną „Komórkę jajową”, jako „Plemnik”, aby mogła Nas wpuścić do swojego Świetlistego Świata pełnego Miłości.




Mądrość Izydy (Bogini Matka) jest tak Wiecznie Żywa
jak Ona sama — Ola Gonerska Szymala.
Ten wiersz napisała do każdej Kobiety na Ziemi.
 



Dziękuję że Jestem Kobietą!
Dziękuję że Jesteś Kobietą!
Dziękuję każdej Kobiecie!
Za jej Serce Ogromne
Za jej łzy gorące
Za jej uśmiech szczery
Za radość dziecięcą

BOGINI-MATKA
Dziękuję że mogę się przeglądać w każdej z was
Odkrywając siebie na nowo
Każdego dnia inaczej
Dziękuję że was wszystkie spotkałam choćby na chwilę
Każda z was jest piękna wyjątkowa
Inną historie w Duszy skrywa
Tak wiele mnie nauczyłyście
Kocham was za wszystko co robicie i Doceniam

Pamiętajcie że jesteście niezniszczalne
Sprawiacie że ten świat jest kolorowy i pełny miłości
Życzę nam wszystkim Kobietom
abyśmy nigdy nie zwątpiły w swoją Siłę
Niosąc Miłość, Radość i Spokój temu Światu.

 


Czerwona sukienka
 


- Mama odchodziła. W szafie wisiała jej czerwona sukienka, blizna pośród starych ubrań, które nosiła przez całe życie. Posłali po mnie. Gdy ujrzałam mamę, od razu wiedziałam, że to koniec. To wtedy zobaczyłam tę suknię.
- Mamo, ona jest taka śliczna... Nigdy Cię w niej nie widziałam.
- Bo nigdy jej nie włożyłam - odparła znużona.
- Usiądź, Millie. Zanim odejdę, chciałabym odwołać kilka lekcji, których ci udzieliłam. Jeżeli to w ogóle możliwe, Millie...
Usiadłam obok niej. Wzięła głęboki oddech.
- Teraz, gdy dotykam śmierci, dostrzegam więcej, niż kiedykolwiek przedtem... Tak... Uczyłam cię dobra, ale uczyłam cię źle...
- Co masz na myśli, mamo?
- Cóż, zawsze sądziłam, że dobra kobieta nigdy nie dopomina się o swoje, że stworzona jest, by służyć innym. Zrób to, zrób tamto, dbaj o potrzeby innych, a swoje pragnienia zachowaj na potem. Być może, któregoś dnia, przyjdzie i na nie kolej... To oczywista bzdura. Takie właśnie było moje życie, wciąż pamiętałam o twoim ojcu, chłopcach, twoich siostrach, o tobie...
- Robiłaś wszystko, co w twojej mocy, mamo.
- Oj, Millie, i na cóż to było? Wszystko dla innych... Nie rozumiesz? Uczyniłam wam rzecz najgorszą: nie prosiłam o nic dla siebie. - Twój ojciec jest w pokoju obok. Jest zdenerwowany, wpatruje się bezradnie w sufit. Gdy doktor mu powiedział o mnie, przyjął to strasznie. Przyszedł do mnie i niemal wydarł ze mnie resztki życia.
- Nie masz prawa umrzeć, słyszysz!!! Co będzie ze mną???
- „Co będzie ze mną?" - jeszcze nie raz to usłyszysz, gdy umrę. Millie, on nawet nie wie, gdzie trzymamy patelnię... A dla was, dzieciaki... Wciąż byłam na zawołanie, zawsze pierwsza na nogach, ostatnia szłam spać, tak przez siedem dni w tygodniu. To ja zawsze jadłam spalone tosty i najmniejszy kawałek ciasta... Patrzę teraz na twoich braci i gdy widzę, jak oni traktują swoje żony, robi mi się niedobrze... To ja ich tego nauczyłam, a oni byli pojętnymi uczniami. Każdy grosz przeznaczałam na wasze ubrania, wasze książki, nawet jeśli nie było takiej potrzeby. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek wybrała się do miasta, by kupić coś pięknego dla siebie. No, może poza tamtym razem, gdy kupiłam tę czerwoną sukienkę. Zaoszczędziłam 20 dolarów i miałam nimi zapłacić za zmywarkę, jednak tak się złożyło, że wróciłam do domu z tym dużym pudełkiem... Ale mi się oberwało od twojego ojca! „A gdzie ty chcesz to niby włożyć? Wybierasz się do opery czy co?" Miał rację. Nigdy jej nie założyłam, tylko ten jeden raz, gdy przymierzałam ją w sklepie. Och, Millie, gdybym jakimś cudem mogła pokonać tę chorobę, zobaczyłabyś zupełnie inną matkę. Tyle czasu nie brałam nic dla siebie... Nie wiedziałabym chyba, jak się do tego zabrać, ale nauczyłabym się, Millie, nauczyłabym się.
Mama umierała. W szafie wisiała jej czerwona sukienka, blizna pośród starych ubrań, które nosiła przez całe życie.
W ostatnich słowach mama prosiła mnie:
- Wyświadcz mi przysługę, Millie, i nie idź moimi śladami. Obiecaj mi to.
Obiecałam.
Wzięła głęboki oddech. Po raz pierwszy wzięła coś dla siebie. Swój okruch śmierci.

- Znalezione. Brak danych o Autorze



Prawdziwa Matka:
 


„- Halo, czy to Biuro Rzeczy Znalezionych? – zapytał dziecięcy głos.
- Tak, skarbie. Zgubiłeś coś?
- Zgubiłem mamę. Jest może u was?
- A możesz ją opisać?
- Jest piękna i dobra. I bardzo kocha koty.
- No właśnie wczoraj znaleźliśmy jedną mamę, może to twoja. Skąd dzwonisz?
- Z domu dziecka nr 3.
- Dobrze, wysyłamy mamę. Czekaj.
Weszła do jego pokoju, najpiękniejsza i najlepsza, tuląc do piersi prawdziwego, żywego kota.
- Mama! – krzyknął maluch i rzucił się do niej. Objął ją z taka siłą, że aż zbielały mu paluszki. – Mamusiu! Moja mamusiu!!!
…Chłopca obudził jego własny krzyk. Takie sny miał praktycznie co noc. Wsadził rękę pod poduszkę i wyciągnął zdjęcie dziewczyny, które znalazł rok temu na podwórku domu dziecka. Od tamtej pory trzymał zdjęcie pod poduszką i wierzył, że to jego mama. Wpatrywał się teraz w ładną twarz dziewczyny, aż wreszcie zasnął.
Rano dyrektorka domu dziecka, o wielce obiecującym imieniu Aniela, jak zwykle zaglądała do każdego pokoju, żeby przywitać się z wychowankami i pogłaskać każdego malucha po głowie. Na podłodze, przy łóżku chłopca, zauważyła zdjęcie, które mały w nocy upuścił.
- Skąd masz to zdjęcie? – zapytała.
- Znalazłem na podwórku. To jest moja mama, – uśmiechnął się chłopiec. – Jest bardzo piękna i dobra i kocha koty.
Dyrektorka poznała tę dziewczynę. Po raz pierwszy przyszła do domu dziecka w zeszłym roku wraz z innymi wolontariuszami. Pewnie wtedy zgubiła zdjęcie. Od tamtej pory dziewczyna chodzi od jednego urzędnika do drugiego, próbując zdobyć pozwolenie na adopcję dziecka. Ale, zdaniem lokalnych biurokratów, nie ma na to szans, ponieważ nie posiada męża.- Cóż, – powiedziała dyrektorka. – Skoro to twoja mama, to wszystko zmienia.
Po powrocie do swojego gabinetu, pani dyrektor usiadła i czekała. Po jakimś czasie rozległo się pukanie do drzwi i do gabinetu weszła dziewczyna ze zdjęcia.
- Proszę, – powiedziała dziewczyna, kładąc na biurku grubą teczkę. – Wszystkie dokumenty, opinie, zaświadczenia.
- Dziękuję. Muszę jeszcze zadać ci kilka pytań. Kiedy chcesz zobaczyć dzieci?
- Nie mam zamiaru ich oglądać. Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje. Przecież prawdziwi rodzice nie wybierają sobie dziecka… nie wiedzą, jakie się urodzi – ładne czy nieładne, zdrowe czy chore… Kochają je takie, jakie jest. Ja też chcę być taką prawdziwą mamą.
- Po raz pierwszy mam taki przypadek, – uśmiechnęła się dyrektorka. – Zaraz przyprowadzę pani syna. Ma 5 lat, jego matka zrzekła się go zaraz po urodzeniu. Jest pani gotowa?
- Tak, jestem.
Mały chłopiec rzucił się do niej z całych sił.
- Mama! Mamusiu!
Dziewczyna głaskała go po malutkich pleckach, przytulała, szeptała słowa, których nikt poza nimi nie mógł usłyszeć.
- Kiedy mogę zabrać syna? – zapytała.
- Z reguły rodzice i dzieci stopniowo przyzwyczajają się do siebie, najpierw są odwiedziny w domu dziecka, potem rodzice zabierają dziecko na weekendy, a potem na zawsze, jeśli wszystko jest w porządku.
- Zabieram syna od razu, – stanowczo oznajmiła dziewczyna.
- Dobrze, – machnęła ręką dyrektorka. – Jutro i tak zaczyna się weekend, a w poniedziałek przyjdzie pani i dokończymy formalności.
Chłopiec był szczęśliwy. Trzymał mamę za rękę, bojąc się, że znowu ją zgubi. Wychowawczyni pakowała jego rzeczy, wokół stał personel, niektórzy dorośli ukradkiem wycierali łzy. Kiedy chłopiec wraz z dziewczyną wyszli już z domu dziecka na słoneczną ulicę, chłopiec zdecydował się zadać najważniejsze pytanie:
- Mamo… a lubisz koty…?
- Uwielbiam! W domu czekają na nas dwa! – roześmiała się dziewczyna, czule ściskając rączkę malucha.
Chłopiec uśmiechnął się i pewnym krokiem ruszył z mamą w stronę swojego domu.
Pani dyrektor Aniela spoglądała przez okno na oddalające się sylwetki dziewczyny i chłopczyka. Potem usiadła i wykonała jeden telefon.
Halo, Kancelaria Aniołów? Proszę przyjąć zamówienie. Imię klientki wysłałam mailem, żebyście nie pomylili. Najwyższa kategoria: podarowała dziecku szczęście… proszę o standardową wysyłkę – moc sukcesów, miłości, radości itp. I dodatkowo: mężczyznę wyślijcie, niezamężna jest. Tak, wiem, że macie deficyt, ale to wyjątkowy przypadek. Owszem, finanse też się przydadzą, chłopiec musi się dobrze odżywiać… Już wszystko poszło? Dziękuję.
Podwórze domu dziecka wypełniało ciepłe słoneczne światło i bawiące się dzieciaki. Odłożyła słuchawkę i podeszła do okna. Lubiła patrzeć na te maluchy, prostując za plecami ogromne, białe jak śnieg skrzydła…
Być może nie wierzycie w anioły, ale anioły wierzą w was”.

- Znalezione. Brak danych o Autorze


💛💜💙💚❤

Cytaty:
 


Ko­biety po­za sza­fami su­kien po­siadają jeszcze ka­set­ki pełne uśmiechów, spoj­rzeń, tonów, w które stroją się sto­sow­nie do sy­tuac­ji. Mają zu­pełnie inną mo­dulację głosu dla Służby, Męża i Dzieci. In­ne uśmie­chy dla Kochan­ka; in­ne spoj­rze­nia dla Bra­towych i Teściowej. W kom­plet­nym neg­liżu Duszy nie po­kazują się nikomu.
— Alfred Aleksander Konar

  Kobiety są jak Kwiaty: jeśli spróbujesz otworzyć je na siłę, płatki zostaną Ci w ręku, a Kwiat umrze. Albowiem odmykają się tylko w Cieple. A Miłość i Czułość razem wzięte są dla Kobiety Słońcem. (...) Kobieta, kiedy czuje się Kochana, otwiera się i daje cały swój świat.
— Fabio Volo

Od niektórych kobiet bije cicha godność. Godność otacza je jak pole siłowe, w którym facet topnieje jak masło. Taka kobieta nie krzyczy ani nie wrzeszczy. Esencją tego, jest jej opanowanie, poczucie własnej wartości oraz wiara w siebie.
— Sherry Argov

Jak Ko­bieta widzi, że ktoś jest smut­ny, to nie mówi mu nig­dy „jes­teś smut­ny”. Tak postępu­je tyl­ko Mężczyzna. Ko­bieta uda­je, że wca­le nie widzi smut­ku – i jest we­sel­sza, mil­sza, piękniej­sza niż zwyk­le. Wte­dy smu­tek mija.
— Tadeusz Rittner

Gdyby Kobieta przestała być zagadką, świat stałby się nudny, a Miłość przestałaby istnieć. Jeśli Miłość jest największym kultem całej ludzkości, to pierwszą jej kapłanką była zawsze i jest Kobieta.
— Kazimierz Bukowski

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta – sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga – skarbem. Bóg także był auto­rem: je­go Pro­za to Mężczyzna, je­go Poez­ja to Kobieta. 
— Napoleon Bonaparte

Kobieta jest organizmem ultra doskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko.
— Kasia Nosowska

kobiece piękno blondynka Serce Kobiety to labirynt subtelności stanowiący wyzwanie dla szulerskiego Umysłu prostackiego Samca.
— Carlos Ruiz Zafón

Kobiety są kwiatami, bezustannie zwracają się do światła i jak kwiaty potrzebują słońca, aby się rozwinąć.
— Aleksander Dumas

Miłość dobrej Kobiety - brylant w węgla bryle: Daje blask, światło, ciepło i radości tyle...
— Mieczysław Czerwiński

Cały świat i wszystko na nim jest piękne, ale najpiękniejsza jest kochająca Kobieta.
— Mahomet

Każda Kobieta jest dla Mężczyzny Bogiem, który może dokonać w nim Cudu.
— Aleksander Świętochowski 



PATRZ NA SIEBIE I INNYCH SERCEM I OCZAMI BOGA - Aleksandra Gonerska
Jednym z wizerunków Boga jest właśnie oblicze Kobiety.
— Paulo Coelho

Niewinność serca jest dziedzictwem i ozdobą Kobiety.
— Matthias Claudius

Kobieta jest dla Męża tym, czym ten Mąż ją uczynił.
— Pierre Beaumarchais

W Miłości, Kobiety zawsze więcej dają, niż otrzymują.
— Louis Desnoyers  

Mężczyzna pragnie Uznania, Kobieta - Uwielbienia.
— Feliks

Kobieta jest zaproszeniem do szczęścia.
— Charles Baudelaire

Kobieta jest Arcydziełem Wszechświata.
— Gotthold Ephraim Lessing

Doceniaj Kobiety, prawdziwy Mężczyzno
— w Myślach, Słowach, Gestach i Czynach —
Matki, Partnerki, Koleżanki, Sąsiadki
bez względu na wiek i tok rozumowania Ich Świata.
Szanuj siebie, aby Ciebie szanowano!
Szanuj Życie bo to Życie dała Ci — Matka i Ojciec — Bogini i Bóg!

Moje Serce kłania się
ku Waszym pięknym Sercom
.
 



mózg męskość żeńskość


A to do Was Panowie:

Przebudzony Mężczyzna jest świadomy swoich uczuć i mówi językiem Miłości.
Widzi piękno otaczającego go świata, ma otwarty umysł i zna drogi Boskości.
Jest współczujący, autentycznie troszczy się o ludzi i ma najwyższy szacunek dla kobiecości.
Uwielbia kobietę, która wzywa go do swojej duszy, umie słuchać i komunikować się z jej sercem oraz rozumie, jak zaspokoić jej najgłębsze pragnienia.
Jest wrażliwy, szuka odpowiedzi wewnątrz i nie boi się podporządkować prawdzie. Aktywnie używa swojego miecza w podwójnym celu — aby usunąć własne ego, aby światło mogło napływać, jednocześnie chroniąc tych, których kocha.
Jest mistrzem dla tych, którzy nie mają głosu, siły dla tych, którzy potrzebują zachęty i światła dla tych, którzy zgubili drogę.
Jest pewny siebie i silny, ale jest także propagatorem pokoju, pośrednikiem pokory i wzorem łaski i przebaczenia. I woła do innych świadomych ludzi, aby przyłączyli się do rewolucji, aby położyli swoje ego, i przy prawdziwej męskiej energii, pokazać, co to znaczy być człowiekiem, który jest połączony z jego sercem.

— Daniel Nielsen



✔️ Skomentuj Post, (nawet anonimowo) w sekcji poniżej.
Jaka jest Twoja opinia na ten temat?
✔️ Ten Post możesz Udostępnić dalej.

| Służę Pomocą | O sobie | Kontakt | Nawiedzenia | Zapytaj Boga |
| Artykuły | Prawo | Modlitwy | Aprobaty | Sesje z Nad Duszą |
| O Tobie | Słownik | Zdrowie | Galeria |


Jacka Jasno blog. Harmonizuje Ducha - Ciało, Umysł i Dusze. Uzdrawia Psychikę, Ciało Fizyczne, Astralne, Eteryczne, Emocjonalne i Mentalne. Łączy Jaźń w pion — Podświadomość, Świadomość z Nadświadomością. Uwalnia i Podnosi tym samym wibracje Ducha i wartość Życia. Doradza w sferze prywatnej, jak i biznesowej. Pomaga na odległość i w bezpośrednim kontakcie.  Kasi blog - żony Jacka -Duch Prawdy. Poszerzanie Perspektywy i Świadomości. Zacznij Życie w Zdrowiu Psychicznym, Emocjonalnym, Mentalnym i Fizycznym. Napełnij Prawdą i Miłością swojego Ducha. Kasia i Jacek zapraszają do swojej Przestrzeni   Odwiedziny - Zasięg od 12.12.2015r

    chomikuj duchowyuzdrowiciel    cda.pl     Pinterest

Doceniasz moją Pracę? Postawisz mi kawę na buycoffee.to?

MIŁOŚĆ 💛 Agape to Naturalny Stan i Święto trwające 365 Dni w Roku.




"To jest Moje Przykazanie,
abyście się wzajemnie Miłowali,
tak jak Ja Was Umiłowałem"
(Ew. Jana)

Pamiętamy? Pamiętamy! A wprowadzamy to Święte Przykazanie w Życie? :)

Nieograniczone Wieczne, Spokojne Życie i Miłość (BÓG) nie ma jednego Oblicza lub Imienia. Rzeczywista i zmienna bez początku oraz kresu Energia Miłości, która wypływa z Serca Centrum Istnienia, w połączeniu z Naszymi Sercami i które łączą się równomiernie z dolnymi i górnymi kanałami Energetycznymi, to jedyne w swym rodzaju Uczucie lub Stan, który można podarować i odczytać Oczami / odczuć Ciałem i Sercem, a nie tylko Rozumem.

Bogactwo i Szczęście - nierozłączność z Wszechświatem
Agape — Miłość uniwersalna, bezwarunkowa, majestatyczna i wszechobecna — To Ekstaza, Szczytowanie, jak potężny wybuch w Wulkanie. Ognista i najdoskonalsza Forma Miłości to Pragnienie, Radość, Akceptacja, Niedosyt, Rozkosz, Uwielbienie, Niewinność, Swoboda, Pokój, Mądrość i Bezmiar, którego nie da się ograniczyć i zamknąć. Naszym Doświadczeniem Jaźni, jest dążenie do Miłowania i bycia Miłowanym. Doświadczeniem Bycia na Drodze Życia w Radosnym i Bezpiecznym oraz Zdrowym Stanie.

Miłością patrz w Oczy Dziecka jak Ono patrzy na Świat
Można Miłować samego Siebie i bycie z samym sobą. Można Pokochać Osobę, kiedy wzrok się ze sobą połączy. Można Kochać Osobę, z którą się zasypia i mieszka. Można Kochać Hobby / Prace, Pory Roku, Żywioły, Nature — Zwierzęta, Rośliny — wszystko, co na Łonie Matki Natury znajduje się. Można Zakochać się w Muzyce, Jedzeniu, Miejscu i Zdarzeniu, ale też można Pokochać Przedmiot — który stanie się martwym nie ożywionym prochem — pieniądze, ubranie, samochód, dom itd.

Można Kochać mechaniczne Działania i mechaniczny Seks z drugą Osobą bez względu na Płeć i Wiek, działając wyłącznie w oparciu o dolne Życiowe kanały — sakralny i podstawy.

Można Kochać bezgranicznie i za darmo, ale też można w Miłości zatracić się lub uzależnić się, nie dając Sobie lub Innym Wolności w wyrażeniu prawdziwego siebie i przez którą nie można Swobodnie Ją wyrażać w Przestrzeni. ☯️ Miłość można pomylić z Lękiem o samotność lub być Ofiarą Miłości, oddając Siebie, a nie dostając nic w zamian albo być Katem w Miłości, biorąc dla Siebie, a nie dając nic w zamian z siebie.

Zakochani patrzą w Oczy
Miłość można zbrukać Zwątpieniem lub Strachem, że Partner/ka... odejdzie, lub ucieknie, że trzeba się rozstać, czując nie Miłość a Zagrożenie bycia odrzuconym. Miłość może stać się Przekleństwem lub Więzieniem i być brudna albo sucha jak Piasek na Pustyni, jeśli jest obciążana poczuciem winy, szantażem, nałogiem, zobowiązaniem lub obietnicą, którą chce się złamać poprzez zmianę Partnera / Partnerki...

Tutaj już nie ma mowy o wysoko wibrującej Miłości a Niedostatkiem, czymś co jest skażone, nietrwale, ulotne, niepełne i podlegające zniszczeniu. Jest niewolnictwem, Czarną Magią, Cierpieniem i Bluźnierstwem wobec własnej Jaźni, jeśli Kochasz przez zniewolenie się i Żyjąc, okłamując swoje Wnętrze, które wybrało inaczej jak Rozum lub Inni wokół. Po jakimś czasie okaże się, że wołamy o Miłość na zewnątrz, tym samym oddalając się od siebie samego i cierpiąc Duchowe Cielesne katusze.


Miłość to taniec Życia z Życiem
Nie można obiecać lub przysiąc Miłości danej Osobie i Rzeczy. Ponieważ nie masz pojęcia, co Twojej Jaźni Pragnieniem będzie Jutro. Miłość to Jej wolny wybór, a nie ograniczenie, lub przyrzeczenie. Miłości nie można zdeklarować, bo jest zmienna jak Powietrze, wyjątkowa. Cały Czas ta Energia wypływa i wpływa. Jeśli Dusza jest niezgrana z Ciałem i Umysłem, może zmieniać kierunek Drogi.

Miłość jest jak Woda w Oceanie, nie da się jej związać, ani zatrzymać. Nigdy nikogo i niczego nie można Kochać tak samo. Inny jest wkład Energii Uczuć, Emocji i Intencji z tego płynący. Świadomej Miłości nie da się pogodzić z obowiązkiem. Miłość jest Twórczą Kreacją. Cokolwiek Stworzysz Miłością, będzie niepowtarzalne, ponieważ Stwarzając, wewnętrznie przechodzisz Proces przemiany. Nie da się tego Uczucia powielić, mimo to Wszystko jest (w) Jednym.

Telegonia - MIŁOŚĆ -  Zespolenie Duchowo Cielesne - Święta Komunia Ducha z Ciałem Miłość, pielęgnuje się jak Kwiaty w Ogrodzie, które rosną w siłę lub więdną. Miłość to Nieograniczona Otwartość.  Miłość to bycie w Prawdzie z samym sobą, i uzewnętrznianie tego co płynie we Wnętrzu. Odwaga Komunikacji, to wypowiedzenie Słów, które leżą na Sercu a nie zabawa w "chowanego" i domyślanie się.

Bez Odwagi, można wszystko spalić, a to robi już Umysł a nie Serce. Jeśli płynie w Tobie czysta Miłość i pozwalasz jej wyrażać się Naturalnie i Swobodnie oraz przyjmować Ją bez zahamowań, wstydu i ograniczeń, jest jak Motyl na Wietrze, który się Wznosi i Rozpala w wolnej Przestrzeni. Jeśli Twoja Miłość jest obdarowana warunkami, wymuszona, wypaczona zakazami, nakazami, kontrolowana i manipulowana, staje się brudna i wynaturzona. Jeśli Miłość nie może z Twojego wnętrza wypływać Naturalnie, przez chowanie Jej i duszenie w Sobie ze strachu, przeradza się w zaborczość i zazdrość rodząc chęć dominacji nad Partnerem, wymuszając na nim posłuszeństwo nawet przemocą. Strach jest upadkiem, hałasem i chaosem. Nieustannie tłumiony lęk przeradza się w panikę i zawiść oraz nienawiść.



💜 💙 💚 💛


Dziękuje, że doczytałeś/aś do tego punktu. Proszę, połącz się Teraz ze Mną, w Warkoczu Miłości / Boga, Świetlistym Przezroczystym jak Powietrze Diamentowym DNA. Pomyśl z Miłością o tym, co Szczerze Kochasz. Pomyśl z Miłością o Osobie bliskiej, jaką masz koło Siebie. Pomyśl z Miłością o Bliskiej Osobie, która opuściła Twoje pole Widzenia. Pomyśl z Miłością o Biednych i Samotnych oraz Odrzuconych, którzy mieli mniej Szczęścia w Życiu, jak Ty. Pomyśl z Miłością o Swoim Nieprzyjacielu, który być może nie był w pełni Świadomy Swych Czynów, Wybaczając Jemu te Doświadczenia, względem Ciebie lub Świata. Po to, abyś mógł/mogła stać się Wolny/a i oczyszczony/a od Żalu i Złości.


Wszystkie Gwiazdy jakie widzisz na Niebie mogą w jednej Chwili zniknąć w Mroku Miłość nigdy nie znika bo to Ona rozświetla Wszechświat na całą Wieczność



Pielęgnuj Miłość w sobie
a Ona zaopiekuje się Tobą i Tymi których masz wokół...

Niech to nie będzie jednorazowe,
jak wyznaczona data Świętowania zapisana w kalendarzu.

Każdy Dzień jest Święty. Wszystkość co widzisz i nie widzisz, jest Święte. Daj Świadectwo Mądrości, Odwagi i Miłości, jak zrobił to m.in Jezus i inni którzy idą w Duchu Miłości. Wyślij do smutnego Przechodnia Owocną Myśl, Życz dobrze Bliźniemu, powiedz Bliskiemu miłe Słowo lub zrób małą Niespodziankę, dając coś od Serca, bez kalkulacji. Niech to mnoży się na każdy następny Dzień i Noc. Jedna Iskra płynąca z Twego Serca, może rozświetlić Mrok. Do dzieła. TU, gdzie jesteś TERAZ, to Twój Świat. Świat, który Teraz czeka, ze szczerego Serca, na Twoje Uzdrowienie. Potem odczuj zmianę w Swoim wnętrzu i wokół.
💑






"Tam, gdzie Miłość. Tam Dostatek i Sukces"
Monika Sawicka
 


Pewna kobieta podlewając rośliny w swoim ogrodzie, zobaczyła trzech staruszków, z wypisanymi na twarzy latami doświadczeń, którzy stali naprzeciw jej ogrodu.
Ona nie znała ich, więc powiedziała:
- Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie pewnie być głodni.
Wejdźcie, proszę, do domu i zjedzcie coś.
Oni odpowiedzieli: - Jest w domu mąż?
- Nie, nie ma go w domu.
- W takim razie nie możemy wejść - odpowiedzieli.
Przed zmierzchem, kiedy mąż wrócił do domu, kobieta opowiedziała mu to, co się zdarzyło.
- A więc, skoro wróciłem, zatem poproś ich teraz, aby weszli.
Kobieta wyszła, aby zaprosić trzech mężczyzn do domu.
- Nie możemy wejść wszyscy do domu - wyjaśnili staruszkowie.
- Dlaczego? - chciała się dowiedzieć kobieta.
Jeden z mężczyzn wskazał na pierwszego ze swoich przyjaciół i wyjaśnił:
- On ma na imię "DOSTATEK". Następnie wskazał drugiego - On ma na imię "SUKCES", a ja mam na imię "MIŁOŚĆ".
Teraz wróć i zdecyduj razem z Twoim mężem, którego z nas zaprosicie do waszego domu.
Kobieta weszła do domu i opowiedziała swojemu mężowi wszystko, co powiedzieli jej trzej mężczyźni.
Ten się ucieszył: - Jak pięknie! - Zaprosimy Dostatek, aby wszedł i wypełnił nasz dom!
Jego żona nie zgadzała się i spytała:
- Mój drogi, dlaczego nie mielibyśmy zaprosić Sukcesu?
Ich córka słuchała tej rozmowy i weszła im w słowo:
- Nie byłoby lepiej, gdybyśmy pozwolili wejść Miłości? W ten sposób nasza rodzina byłaby pełna miłości.
- Posłuchajmy rady naszej córki, powiedział mąż do żony. Pójdź i zaproś Miłość, niech będzie naszym gościem.
Żona wyszła i spytała - Który z Was to Miłość? Niech wejdzie proszę i będzie naszym gościem.
Miłość ruszyła w kierunku domu. Także dwaj pozostali podnieśli się i ruszyli za nią.
Trochę zdziwiona kobieta pyta Dostatek i Sukces:
- Zaprosiłam tylko Miłość, dlaczego Wy także idziecie?
Oni odpowiedzieli razem:
- Jeżeli zaprosiłabyś Dostatek lub Sukces, pozostali dwaj zostaliby na zewnątrz, ale zaprosiłaś Miłość, a tam gdzie idzie Ona, idziemy i My.
- Tam, gdzie jest Miłość, jest też Dostatek i Sukces.




"Kiedy przestajesz ratować innych"
Jeff Foster
 


Zostałem wychowany, aby uwierzyć, że miłość oznacza przywiązanie do innych, do drogiego życia lub pozwolenie innym, aby przylgnęli do ciebie. Miłość była dramatem. Miłość była bólem. Miłość miała uzależniającą jakość.

Wierzyłem, że miłość oznacza zaniedbywanie własnych uczuć i potrzeb, uciszanie cennego i unikalnego głosu oraz desperackie próby wyratowania z bólu wszystkich w koło, zabranie ich samotności, strawienie ich niestrawionych uczuć.

Pełnoetatowa praca. Wyczerpująca. I niemożliwa. Nie mogłem ich wyleczyć. Po prostu nie mogłem i pomyślałem, że coś ze mną jest strasznie nie w porządku, skoro nie mogłem ich uzdrowić. Może musiałem się bardziej starać, dać z siebie więcej, się bardziej wyczerpać. Zły ja. Nieodpowiedni. Nie dobry. Egoistyczny ja.

Nie miałem pojęcia, kim jestem. Nie miałem pojęcia, kim jestem. Walczyłem w ciemności. Wiedziałem tylko, że nie można się zatrzymać, odpocząć. Nie było żadnego schronienia. Czułem się odpowiedzialny za emocje wszystkich wkoło, dzień za dniem. Chciałem być "dobrym chłopcem, troskliwym chłopcem, wrażliwym chłopcem, słodkim chłopcem, miłym chłopakiem, miłym chłopcem". Odpoczynek byłby egoizmem. Gdybym odszedł, byłbym nękany poczuciem winy. Byłem kontrolowany przez poczucie winy, Ja niewolnik winy. I wszyscy wokół mnie z przyjemnością podtrzymywali to poczucie winy.

Oni mnie potrzebowali w równym stopniu jak i ja potrzebowałem ich; więzienie nieszczęścia i niespełnionych potrzeb. Ale przynajmniej czułem się potrzebny. A miłość była potrzebna, prawda?

Byłem odłączony od mojego ciała, mojego oddechu, moich uczuć, mojej prawdy. Wulkaniczna wściekłość i straszliwy, niewyobrażalny żal bulgotały i gotowały się we mnie. Czasami miałem ochotę umrzeć. Czasami miałem ochotę zabijać. Cokolwiek, byle tylko przyniosło ulgę od napięcia wewnątrz, Wszystko, co mogłoby usunąć drętwienie. Wszystko dzięki czemu mógłbym się poczuć ŻYWY. Moje dziwne myśli i fantazje podsycały tylko opowieść o tym, że było źle ze mną. Że byłem zepsuty, wybrakowany, bezwartościowy, straszną porażką, przeznaczoną na złom, skazany na samotność na zawsze.

Mówiąc wprost, czułem się niegodny miłości i dlatego stałem się żebrakiem miłości, która nigdy nie przychodziła.

Mimo to miałem świetne oceny w szkole.
A potem, w swojej najwyższej inteligencji, życie powaliło mnie na kolana.
Uzależnienie załamało się pod własnym ciężarem.
Myślę, że byłbym już martwy, gdybym wtedy się nie złamał.

Obudziłem się ze snu o miłości. Nagle zaczęło się nowe życie. Życie, w którym nie było moją pracą nikogo ratować od nich samych, odbierać ich ból, samotność, rozczarowania, gniew, strach, niepokój, smutek.Gdzie nie byłem już zakładnikiem poczucia winy. Gdzie moje uczucia nie były błędem, albo oznakami mojej porażki, ale cennymi energiami, które potrzebują się poruszać. Gdzie nigdy nie musiałem wstydzić się, bycia sobą. Gdzie miałem prawo powiedzieć "tak" i prawo powiedzieć "nie" oraz prawo nie wiedzieć. Prawo do pozostania i prawo do odejścia. Prawo do zajmowania przestrzeni. Prawo do mówienia mojej prawdy. Prawo do decydowania, z kim spędzam czas. Prawo do mojej wiary. Prawo do mojego własnego serca. Gdzie życzliwość nie oznaczała kary i wyczerpywania siebie aby ratować lub uzdrawiania innych, ale kochania siebie na tyle, aby stać w mojej własnej mocy i słuchania innych bez brania ich bólu za własny. W obecności jest moc! Mieć gotowość do odczuwania poczucia winy, kłanianie się jej, nie tłumienie ani unikanie. To co Ty przyjmiesz, przestaje mieć nad Tobą władzę.

Bywa, że gdy przestajesz próbować ratować ludzi, nie podoba im się to. Biczują na zewnątrz. Nazywają cię złym, nieuprzejmym, porzucającym. Zamiast spotykać się z własnym poczuciem odrzucenia, próbują wywołać w tobie poczucie winy. Obwiniają Cię o swoje nieszczęścia. Chcą "starego Ciebie", chcą swojej fantazji na temat Ciebie.

Oni nie chcą Ciebie; Oni chcą pomarzyć.

Najbardziej wyzwalającą lekcją, której kiedykolwiek się nauczysz jest, że nikt nie spowoduje, że będziesz szczęśliwy. A Ty nie jesteś odpowiedzialny za szczęście, kogokolwiek.

Jesteś wolny. Wolność jest Twoją Naturą i zawsze nią była.

Tak, jak Słońce, świecisz. Nie czekasz, aż inni będą świecić, nie potrzebujesz wymówki, po to aby błyszczeć, po prostu świecisz. Nie czuj się odpowiedzialny za wszystkie słońca, które jeszcze nie odkryły swojego własnego blasku. Ty po prostu świeć. Ucz poprzez dawanie świadectwa. Odważnie idź swoją drogą. A jeśli inni są zaniepokojeni twoim lśnieniem, jeśli cię osądzą, jeśli zaatakują cię za to, że nie czynisz ich centrum twojego wszechświata, to jest w porządku. To jest ich praca. To jest ich droga. Życzysz im dobrze.

A kiedy zaprzestaniesz prób ratowania innych, kiedy przestaniesz próbować być matką lub ojcem, których nigdy nie mieli, możesz nareszcie ich pokochać. Możesz być obecny, niezachwiany. Kiedy przestajesz próbować być matką lub ojcem, którego nigdy nie mieli, możesz ich po prostu kochać. Możesz być obecny, niezachwiany.

Możesz ich pokochać na tyle, aby Ich odpuścić. Bo miłość ma zapach wolności.






"Zainstaluj w Sercu Miłość
do siebie i innych"
Autor nieznany
 


Informatyk (I): Tak, proszę pani, w czym mogę pomóc?

Klientka: (K): Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na zainstalowanie programu Miłości. Czy mógłby mnie pan poprowadzić krok po kroku przez cały proces instalowania?

Informatyk (I): Tak, mogę w tym pani pomóc. Czy możemy zaczynać? Jest pani gotowa?

Klientka: (K): Wie Pan, nie znam się za dobrze na programowaniu, ale myślę, ze jestem gotowa. Co mam zrobić najpierw?

Informatyk (I): Pierwszy krok – otwieramy swoje SERCE. Czy udało się Pani zlokalizować swoje serce?

Klientka: (K): Tak, ale widzę że inne programy też są otwarte. Czy można instalować miłość, kiedy one są czynne?

Informatyk (I): A jakie to są programy proszę Pani?

Klientka: (K): Popatrzę. Otóż mam Urazy.exe, Żale.exe,  Zranienia_z_przeszłości.exe i Niska-Samoocena.exe – takie w tej chwili programy są czynne.

Informatyk (I): To nic takiego. Miłość stopniowo wykasuje z całego systemu operacyjnego Zranienia_z_przeszłości.exe. Program ten może pozostać w pamięci stałej, jednak nie będzie już przerywał pracy i nie będzie więcej zakłócać innych programów. W końcowym efekcie MIŁOŚĆ zastąpi Niska-Samoocena.exe swoim własnym modułem o nazwie Wysoka_Samoocena.exe. Jednak, trzeba całkowicie wyłączyć Urazy.exe i Żale.exe. Te programy przeszkadzają Miłości w prawidłowym zainstalowaniu. Czy może je pani teraz je wyłączyć?

Klientka: (K): Nie wiem jak je wyłączyć. Czy może mi pan powiedzieć, jak to zrobić?

Informatyk (I): Z przyjemnością. Proszę z menu Start wybrać Przebaczenie.exe. Proszę uruchamiać go tyle razy, ile to konieczne. Aż do momentu, gdy Urazy.exe i Żale.exe zostaną całkowicie wymazane.

Klientka: (K): Zrobione. MIŁOŚĆ zaczęła się samoczynnie instalować. Czy to normalne?

Informatyk (I): Tak. Powinna Pani zobaczyć ikonę wiadomości, że dokonała się instalacja na całe życie w Pani SERCU. Czy jest już ta wiadomość?

Klientka: (K): Tak. Czy instalacja została całkowicie zakończona?

Informatyk (I): Tak, ale proszę pamiętać, że ma pani tylko podstawową wersję programu. Powinna pani rozpocząć łączenie się z innymi Sercami, ażeby ściągać nowsze, bardziej zaawansowane wersje programu.

Klientka: (K): Ojej! Mam wiadomość o błędzie. Napisane jest tak: “Error / Błąd 412 – Brak instalacji programu na komponentach własnych – program nie może być uruchomiony na elementach zewnętrznych.” Co mam robić?

Informatyk (I): Proszę się nie martwić. To częsty problem. To znaczy, że program Miłość jest ustawiony tak, żeby działać w obrębie Wewnętrznych Serc, ale nie jest jeszcze dostępny dla Pani własnego Serca. To zalicza się do jednych z bardziej skomplikowanych właściwości oprogramowania. Mówiąc mniej technicznie: to znaczy, że powinna pani najpierw pokochać siebie, zanim będzie pani mogła kochać innych.

Klientka: (K): Co mam zatem wykonać?

Informatyk (I): Następnie proszę otworzyć tę ścieżkę Akceptowanie_Siebie.exe. i następnie skopiować do: Moje_serce / Przebaczam-sobie.doc / Poczucie_Własnej_Wartości.doc / Uznanie_Własnych_Ograniczeń.doc / Tolerancja.doc / Doceniam-siebie.doc. System skoryguje sprzeczne pliki i zacznie naprawiać błędne zaprogramowanie. Ach, musi jeszcze Pani usunąć Nieustanną_Samokrytykę.doc ze wszystkich ścieżek dostępu. Następnie opróżnić kosz, aby upewnić się, że została całkowicie i na stałe usunięta i że nigdy nie wróci.

Klientka: (K): Zrobione! Moje SERCE wypełnia się nowymi programami. Na moim monitorze pokazał się właśnie Uśmiech.mpg i pokazuje, że Spokój.exe i Zadowolenie.exe kopiują się same w całym Sercu. Czy to normalne?

Informatyk (I): Czasami. W przypadku innych użytkowników może to zająć trochę czasu, ale w końcowym efekcie wszystko się ładuje we właściwym czasie. Zatem, MIŁOŚĆ zainstalowała się i działa. Powinna dać sobie Pani z tym radę dalej. Jedna jeszcze rzecz, zanim się rozłączymy.

Klientka: (K): Tak?

Informatyk (I): Miłość jest programem darmowym. Proszę się upewnić, by dzielić się nim ze wszystkimi, którymi Pani spotka. Oni z kolei podzielą się nią z innymi i zwrócą pani jakieś jej ciekawe nowe warianty i moduły

Klientka: (K): Obiecuję pamiętać, i w ten sposób postępować. Dziękuję za pomoc. A tak przy okazji, jak się pan nazywa?

Informatyk (I): Może mnie Pani nazywać Boskim Kardiologiem, Cudownym i Wielkim Lekarzem, choć czasem określają mnie mianem Stwórcą Miłości, Bogiem lub Źródłem. Większość ludzi jest zdania, że aby mieć zdrowe serce, wystarczy im przegląd i badanie kontrolne raz na rok. Jednakże Stwórca oprogramowań proponuje codzienną kontrolę dla maksymalnej wydajności. Proszę pamiętać, Miłość jest wszędzie, gdziekolwiek pani zajrzy. W razie usterki... Bądźmy w kontakcie.





"Wezwanie do miłości"
Anthony de Mello 
 


Czymże jest miłość? Przyjrzyj się kwiatowi róży. Czy róża może powiedzieć: Zapach mój przeznaczam tylko dla dobrych ludzi, a odmawiam go ludziom niegodziwym? Albo czy możesz sobie wyobrazić lampę, która ukrywa swoje światło przed złymi ludźmi, którzy szukają w nim drogi? Mogłaby to zrobić tylko wtedy, gdyby przestała być lampą. Zauważ, jak naturalnie i bez ograniczeń drzewo udziela swego cienia każdemu człowiekowi, dobremu i złemu, młodemu i staremu, wysokiemu i niskiemu; wszystkim zwierzętom, każdej żywej istocie, a nawet tym, którzy podcinają jego korzenie. Tak oto określiliśmy pierwszą cechę miłości: nie robi ona żadnych różnic. Właśnie dlatego jesteśmy wezwani, by być podobni Bogu, który sprawia, że słońce świeci zarówno nad dobrymi, jak i złymi, że deszcz pada zarówno nad świętymi, jak i nad grzesznikami; "bądźcie doskonałymi jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest". Kontempluj w zadziwieniu nieskazitelną doskonałość róży, lampy i drzewa, a zrozumiesz, na czym polega istota miłości.

Jak człowiek może osiągnąć taką jakość miłości? Cokolwiek byś zrobił, będzie ona zawsze wymuszona, sztuczna i przez to samo zafałszowana, gdyż miłości nie można wymusić. W gruncie rzeczy nie możesz nic zrobić. Możesz jednak pewnych rzeczy zaprzestać. Zauważ cudowną zmianę, jaka zajdzie w tobie w chwili, gdy przestaniesz dzielić ludzi na dobrych i złych, na świętych i grzeszników, i zaczniesz widzieć ich jako nieświadomych tego, co czynią. Musisz odrzucić fałszywe przekonanie, że ludzie mogą świadomie grzeszyć. Nikt nie może popełnić grzechu w świetle samoświadomości. Grzech nie jest wynikiem, jak błędnie myślimy, złośliwości, ale ignorancji. Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. Zrozumienie tej prawdy pozwala osiągnąć zdolność nieczynienia różnic, tak podziwianą w róży, lampie i drzewie.



Miłością rozświetlaj Mrok Miłość to Bóg Życia Krąg
Drugą cechą miłości jest jej bezinteresowność.
Drzewo, kwiat róży i lampa dają, nie żądając niczego w zamian. Jak bardzo pogardzamy mężczyzną, który w wyborze żony nie kieruje się jej zaletami, ale wielkością posagu. Taki człowiek, jak słusznie mówimy, nie kocha kobiety, ale korzyści finansowe, które ona może mu zapewnić. Ale czy twoja własna miłość jest inna, jeśli szukasz towarzystwa tylko takich ludzi, których obecność sprawia ci przyjemność, a unikasz tych, którzy są antypatyczni; jeśli jesteś nastawiony przyjaźnie tylko do ludzi, którzy zapewniają ci to, czego od nich pragniesz, i żyją zgodnie z twoimi oczekiwaniami, a wobec innych jesteś nastawiony wrogo albo obojętnie?

By osiągnąć tę bezinteresowność w miłości, potrzeba tylko jednego. Musisz otworzyć twoje oczy i zobaczyć. Wystarczy, że zobaczysz, czym ta twoja tzw. miłość w rzeczywistości jest: maskowaniem egoizmu i własnych żądz, a będzie to ogromny krok w kierunku osiągnięcia bezinteresowności.

Trzecią cechą miłości jest brak samoświadomości.
Miłość tak zapamiętuje się w kochaniu, że traci świadomość samej siebie. To tak jak lampa zajęta świeceniem nie myśli o tym, czy ktoś z jej światła korzysta czy też nie. Podobnie jak kwiat róży rozlewa swoje zapachy, gdyż on nic innego nie potrafi robić, i to niezależnie od tego, czy ktoś się tym zapachem rozkoszuje czy też nie. Czy też sposób, w jaki drzewo rzuca swój cień. Światło, zapach i cień nie powstają tylko wtedy, gdy w pobliżu znajdą się ludzie i nie znikają po ich odejściu. Owe rzeczy, podobnie jak miłość, istnieją niezależnie od ludzi. One po prostu są, niezależnie od tego, czy ktoś z nich korzysta czy nie. Tak więc one w ogóle nie uzmysławiają sobie, że czynią coś dobrego i że zasługują na pochwalę. Ich lewa ręka nie wie, co czyni prawa. Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym albo spragnionym, a pomogliśmy ci?

Najważniejszą cechą miłości jest wolność.
Z chwilą gdy pojawia się przymus, kontrola albo konflikt, miłość umiera. Zauważ, jak kwiat róży, drzewo i lampa pozostawiają ci całkowitą wolność. Drzewo nie będzie cię zmuszać, byś skorzystał z jego cienia, jeśli będzie ci groził udar słoneczny. Lampa nie będzie na siłę oświetlała ci drogi, byś się nie potknął w ciemnościach. Pomyśl na chwilę o całym tym przymusie i kontroli ze strony innych ludzi, którym poddajesz się, kiedy tak lękliwe żyjesz zgodnie z ich oczekiwaniami, by kupić ich miłość albo zyskać ich aprobatę, albo po prostu z obawy przed ich utratą. Za każdym razem, kiedy poddajesz się tej kontroli i temu naciskowi, niszczysz w sobie zdolność miłości, która jest twoją prawdziwą naturą. Dzieje się tak, gdyż nie możesz postępować z innymi ludźmi inaczej, jeśli przyzwalasz, by zachowywali się wobec ciebie w taki, a nie inny sposób. Wpatruj się więc we wszystkie te naciski i kontrole w twoim życiu, a być może już to wpatrywanie się w nie sprawi, że się od nich uwolnisz. W chwili gdy one ustąpią, pojawi się wolność. A wolność to inne określenie miłości.








"Kolejka po Miłość"
Opowiadanie Iriny Sieminoj.
Tłumaczenie Inga Z.
 



Miłość kupiona jest iluzją i wynaturzeniem
"Proszę pani, a za czym ta kolejka?
— Po Miłość?
— Z importu?
— Nie, krajowa. Z importu bywa rzadko.
— A to nie jakaś chińska podróbka?
— A skąd mam wiedzieć?! Widzi pani, że sama stoję i się denerwuję!
— Hej, kobitki, chińskie podróbki to są na bazarze, a w tym sklepie dają gwarancję. Kupowałam już, to wiem.
— To czego pani znowu stoi?
— Bo mi tamta Miłość nie pasowała. Niby wybierałam — przebierałam, a jak rozpakowałam w domu, to się okazało, że nie to. Koleżance odsprzedałam za pół ceny.
— A do której sklep jest czynny?
— Wiem tylko, że po 5 osób wpuszczają. Trzeci raz stoję. Dwa lata temu stałam i w zeszłym roku – nie dotarłam. Szału można dostać, każdy ma swoją Miłość, a ja z pustymi rękami musiałam do domu wracać.
— A czemu same kobiety stoją? Mężczyznom Miłość nie jest potrzebna?
— Każdemu jest potrzebna, ale oni wolą zdobywać. A jak kupują, to po taniości, przy drodze. Albo w specjalnym salonie, ale to Miłość jednorazowa – kupił, skorzystał, wyrzucił i zapomniał. A dla kobiet liczy się termin przydatności. I jakość.
— A ta Miłość jest jakoś zapakowana? Jak ją sprzedają? Na wagę? Na metry, na litry, na kilogramy? Ktoś wie?
— Ja wiem! To gotowy produkt. Musi pani powiedzieć sprzedawcy, jaką Miłość pani chce. Potem idzie pani do przymierzalni. Jak się spodoba, to pani kupuje, a jak nie będzie pasować, to sprzedawca poszuka czegoś innego.
— Ja to chcę jakąkolwiek, nawet najskromniejszą... taką, której nikt nie chce, z odrzutu, wybrakowaną...
— Hej, ta pani, co chciała wybrakowaną! Proszę tu podejść bez kolejki! Wybrakowaną sprzedajemy bez kolejki, zapakować pani?
— A moja znajoma kupiła sobie w second—handzie. Widać, że noszona. Niby sympatyczna, ale... jakaś taka zniszczona nieco... Nie dla mnie. A znajoma korzysta. Kurz otrzepie, dezodorantem popsika i Miłość jak nowa.
— A moja sąsiadka przywiozła zza granicy. Co żeśmy jej zazdrościły! Prezenty, bukiety, bankiety, namiętności... A potem się skończyło. Zaczęły się łzy, groźby... Pewnie bateryjka się wyczerpała. Teraz dzielą dzieci.
— To już lepsza krajowa. Mamy przecież Biuro Ochrony Konsumentów!
— Następne 5 osób prosimy do środka! Nasi konsultanci pomogą wybrać odpowiednią Miłość, zapraszamy!
— Ale towaru!
— Jaką pani sobie życzy?
— Nie wiem... Wieczną!
— Nie mamy dostaw wiecznej Miłości od dawna. To ekskluzywny model, ręczna robota. Musi pani szukać w antykwariatach. Albo w Galeriach Dzieł Sztuki.
— No to niech będzie namiętna, wielka, gorąca, szalona! Jest?
— Jest. Proszę przymierzyć.
— Nie, nie podoba mi się, jakaś taka jaskrawa. A ta pani co przymierza?
— Model „słodka idiotka”. Głupiutka, bezbronna, naiwna. Mężczyznom tatusiowatym bardzo się podoba.
— A tamten model?
— To jest „Biznes Partner”. Partnerstwo, równouprawnienie, wspólne interesy, przyjacielskie stosunki, oddzielne konta. Tu ma pani jedną kieszeń na wspólny biznes, która dzieli się na dwie kieszenie w razie potrzeby.
— Oddzielne konta mi się nie podobają. Ja bym chciała, żeby mnie utrzymywał...
— Modelu „Utrzymanka” niestety już nie mamy. Ogromny popyt, dostawy nie zdążymy rozpakować, a już znika. Ale proszę się nie martwić, mamy duży wybór. Mogę zaproponować ten: czysty, delikatny, wzniosły, nieziemski, nazywa się „Romantyka”. Wiersze, spacery, księżyc, gwiazdy w prezencie, gitara przy ognisku...
— Miło... Ale nie dla mnie. To już nie ten wiek, żeby przy ognisku... Coś bardziej konkretnego poproszę. A tamten model?
— „Władczyni”. Czarna skóra, maska, kajdanki, wysokie buty, ostrogi. Do kompletu dodajemy pejcz, obrożę i kaganiec. Pokazać?
— Nie! A tamten model, w kącie? Taki niepozorny? Szarawy?
— Może i niepozorny, ale na życie jak znalazł. Nazywa się „Równowaga”. Wzajemne zrozumienie, spokojna kolorystyka, żadnych huśtawek, dzieci, wnuki, wieczory przy kominku.
— Nudnawo...
— Fakt, żadnych nieprzewidywalnych wybryków... Ale ile elegancji! No i najdłuższy termin ważności. Prawie „Wieczna”.
— Ale ja bym chciała ognia namiętności, trzepotania serca, niepewności, ryzyka!
— Proszę pani, nie można w jednym modelu połączyć wszystkie style! My tu mamy albo — albo. Proszę się dobrze zastanowić czego pani chce?
— Chcę takiej Miłości, żeby była namiętność i czułość, stabilizacja i zrozumienie, odrobinę zazdrości, ale też zaufanie, przywiązanie i wolność, dobry grunt dla przyszłej rodziny, również finansowy. I żeby pasowało jak ulał.
— Przepraszam, ale tego modelu nie mamy.
— Jak to nie macie?!! To skąd ludzie mają taką Miłość?
— To ręczna robota. Bywają prawdziwi Mistrzowie – jeszcze nie wyginęli... Ale na sprzedaż nie robią. Tylko dla siebie. Może pani też się nauczy? A w sklepach z gotowymi wyrobami pani takiej nie znajdzie. I niech się pani nie da nabrać na podróbki. Obiecują cuda na kiju, a potem same reklamacje. Pani chce Idealnej Miłości, a to już jest dzieło sztuki, owoc wielu lat pracy. Może jednak skusi się pani na model „Równowaga”? To dobry produkt, jakość gwarantowana.
— Nie... nie wiem... muszę to przemyśleć...
— Jak pani sobie życzy. Do widzenia, dziękujemy i zapraszamy ponownie. Następny z kolejki proszę! Mamy tu Miłość dla każdego, kto nie ma czasu na własnoręczne, osobiste komponowanie ekskluzywnego modelu... Do wyboru, do koloru!"


"Zakładnik" Miłości.
Opowiadanie Iriny Sieminoj.
Tłumaczenie Inga Z.
 

"Drzwi pojedynczej celi zostają otwarte, w progu stoi konwojent.
- Zakładniczka Miłości Nr. 201055, z rzeczami do wyjścia!
- Znowu na przesłuchanie?! Znowu mam cierpieć?!
- Twój wyrok dobiegł końca. Wychodzisz!
- Ale... ja nie chcę! Ja chcę tu zostać! Przyzwyczaiłam się!
- Musisz zwolnić celę. Myślisz, że jesteś jedyna? Więzienie mamy przepełnione! Inne Zakładniczki czekają w kolejce, a my już nie mamy miejsc! Odsiedziałaś swoje.
- Dobrze... Skoro nie mogę zostać... Dokąd mam iść?
- Za mną. Odbierzesz rzeczy osobiste, dokumenty i do widzenia.
Kobieta idzie za konwojentem do małego pomieszczenia na końcu korytarza. W pokoiku czeka strażnik:
- Historia więźnia? – pyta konwojenta.
- Artykuł Wielka Miłość, wyrok – siedem lat o zaostrzonym rygorze.
- Jak bardzo zaostrzonym? Na czym polegał?
- Bardzo zaostrzony, - odpowiada kobieta. – Zazdrosny był, bił bardzo, okrutnie, bałam się go, nigdzie nie wychodziłam... z domu do pracy i z powrotem... w ciągu siedmiu lat związku rozstawaliśmy się 13 razy... ale wracaliśmy do siebie, wciąż bardzo go kocham... Potem mnie rzucił, w trudnym momencie – zwolnili mnie z pracy, przestałam zarabiać, a przecież żyliśmy z mojej pensji... Bardzo się zmartwił, że teraz nie będzie pieniędzy na nic... całkiem się zamknął w sobie, strach było patrzeć. Potem się zaczęły kłótnie, awantury... Ale ja go rozumiem!
- Ale ja pani nie rozumiem. Wygląda na to, że kupiła pani tę swoją „wielką miłość” za pieniądze?
- Proszę o nim źle nie mówić! On mnie kochał! Kochał...
- Skąd pani wie? Z czego to wynika?
- Mówił, że kocha, że jest ze mną szczęśliwy, że jestem dla niego idealną kobietą...
- No pewnie, że idealną! Przy pani jak przy mamusi. Nakarmi, napoi, kieszonkowe podrzuci, zrozumie, wybaczy... Żyć nie umierać. Dopóki pani z pracy nie wyrzucili...
- Niech pan tak nie mówi!
- Taką mam pracę. Wypuszczam na wolność Zakładniczki Miłości. I zapobiegam recydywie. Więc rozumiem, że gdy odchodził, to właśnie tak pani powiedział, że kocha, że jest pani idealną kobietą... Proszę uczciwie odpowiedzieć.
- Uczciwie... Nie, powiedział, że jestem złą gospodynią, złą kobietą i że przez całe życie będę żałować, że go straciłam. Nie po raz pierwszy tak się zachował. Zawsze odchodził, kiedy było ciężko.
- Wychodzi na to, że miał rację. Pani jeszcze nie zdążyła wyjść na wolność, a już się pani prosi z powrotem do celi. Żałuje pani, że straciła swojego oprawcę.
- To co mam robić??? Przecież go kocham!!! A jak sobie inną znajdzie? Przecież mówił, że nigdy nie będzie sam...
- Co prawda to prawda. Przyssie się do innej Wielkiej Mamusi – Zakładniczki Miłości. Niejedna taka chodzi po świecie... Więzienie nam pęka w szwach od tych opiekunek wiecznych syneczków. Co pani zamierza robić na wolności?
- Nie wiem... Boję się... Co mam robić? Komu jestem taka potrzebna?
- Jaka?
- Gruba, brzydka, zwyczajna! Ta miłość to był dar od losu! Dlatego go pokochałam, że mnie dostrzegł, docenił.
- Rozumiem. Faktycznie, jak pani będzie się sama tak traktować, to nikt porządny się nie zainteresuje. Spisała się pani na straty, to nie ma co się dziwić.
- To co mam robić?
- Pewnie zacząć od szacunku do siebie. Ma pani za co siebie szanować. Zniosła pani 7 lat więzienia o zaostrzonym rygorze, przeżyła pani jakoś, a to już samo w sobie jest godne szacunku.
- Pracuję, mieszkanie kupiłam. Twarda jestem. I pracy się nie boję.
- No widzi pani! Wolność po to właśnie się odzyskuje, żeby pomyśleć, przewartościować. Oddam pani teraz rzeczy z depozytu, proszę kwitować: serce rozbite - sztuk 1, zgniecione poczucie własnej wartości - sztuk 1, zasuszona samoocena - sztuk 1, połknięte urazy - 5 skrzynek, standardowe obrażenia - 1 komplet, siniaki - 4 komplety, wielka miłość, przeceniona - sztuk 1.
- Mogę tego nie odbierać?
- Oczywiście! Tylko czekam, kiedy pani z tego zrezygnuje! Pójdzie do utylizacji.
- To co mi zostanie?
- Wolność. Swoboda wyboru działań, życzeń i innych takich. Proszę sobie wybrać coś nowego, co pani chce.
- A można wybrać? Odzwyczaiłam się przez 7 lat od normalnego życia... Trochę się boję...
- To nic, to normalne. Proszę, tu ma pani zaświadczenie o odbyciu wyroku. Ma pani prawo zwrócić się o pomoc do każdego Rehabilitanta. Z reguły kierujemy tam wszystkie Zakładniczki Miłości. Na pożegnanie – prezent dla pani od administracji więzienia. Pudełeczko z miłością do siebie. Działa na baterie słoneczne czyli zawsze.
- Dziękuję...
- Otworzę pani teraz bramę. Witamy w Wolnym Świecie. I żebym nigdy więcej tu pani nie widział!

Strażnik otwiera bramę i była Zakładniczka Miłości nieśmiało stawia pierwsze kroki w przestrzeni, jasnej i słonecznej. Wolny Świat nieco ją przeraża – jak ptaka, który dorastał w klatce, a teraz został wypuszczony na wolność. Będzie musiała nauczyć się szybować w tej swobodnej i radosnej rzeczywistości. Tak, jak robią to, zgodnie z prawami natury, ptaki i ludzie".




Bratnia Dusza - Elizabeth Gilbert! 
 

sposób myślenia - para w idealnej harmonii
"Ludzie myślą, że Bratnia Dusza to Twoje idealne dopasowanie, i tego właśnie każdy chce. Jednak prawdziwa Bratnia Dusza jest Twoim lustrem, osobą pokazującą Ci wszystko co Cię hamuje, Osobą która sprowadza Twą uwagę na Ciebie abyś mógł/mogła zmienić swe Życie.

Prawdziwa Bratnia Dusza jest prawdopodobnie najważniejszą Osobą jaką kiedykolwiek spotkasz, ponieważ wyburzy Ona Twe ściany i plaśnie Cię abyś się przebudził/a. Celem Bratniej Duszy jest Tobą wstrząsnąć, rozszarpać trochę Twoje ego, ukazać Ci Twe przeszkody i uzależnienia, złamać Ci serce aby się otworzyło na wpuszczenie nowego Światła, uczynić Cię tak bardzo poza kontrolą, abyś transformował/a swe Życie."




Miłość Oczami Dziecka!
 


Grupa profesjonalistów zadała pytanie Dzieciom w wieku od 4 do 8 lat:
„Co oznacza „Miłość”?”.

Odpowiedzi, które uzyskali były szczere i głębsze niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

„Rebecca – 8 lat: „Gdy moja babcia dostała zapalenia stawów nie mogła więcej się schylać i malować sobie paznokci u nóg. Więc mój dziadek robi to za nią przez cały czas, nawet gdy jego ręce też dostały zapalenia stawów... To jest Miłość.”
Billy – 4 lata: „Gdy ktoś Cię kocha, sposób w jaki wypowiada Twoje imię jest inny. Po prostu wiesz, że Twoje imię jest w jego ustach bezpieczne.”
Chrissy – lat 6: „Miłość jest wtedy gdy wychodzicie razem na kolację i oddajesz temu komuś większość swoich frytek bez żądania by oddał Ci swoje.”
Terri – 4 lata: „Miłość to, to co sprawia, że się uśmiechasz gdy jesteś zmęczony.”
Danny – lat 7: „Miłość jest wtedy, gdy moja mama robi kawę dla mojego taty i bierze łyka zanim mu ją da, by sprawdzić czy dobrze smakuje.”
Nikka – lat 6: „Jeśli chcesz się nauczyć jak lepiej kochać, powinieneś zacząć od znajomego, którego nienawidzisz.”
Lenka – lat 7: „Miłość jest gdy mówisz facetowi, że podoba Ci się jego koszulka, a on nosi ją potem codziennie.”
Tommy – lat 6: „Miłość jest jak malutka stara kobieta i malutki stary pan, którzy wciąż są przyjaciółmi, mimo tego że znają się już tak dobrze.”
Cindy – lat 8: „W czasie mojego koncertu na pianinie byłam na scenie i bardzo się bałam. Spojrzałam na wszystkich tych ludzi patrzących na mnie i zobaczyłam mojego tatusia machającego mi i uśmiechającego się do mnie. Tylko on tak robił. Już więcej się nie bałam.”
Chris – lat 7: „Miłość jest wtedy, gdy mama widzi tatę śmierdzącego i spoconego, i wciąż mówi, że jest przystojniejszy niż Brad Pitt.”
Mary Ann – 4 lata: „Miłość jest wtedy, gdy Twój piesek liże Cię po twarzy nawet jeśli zostawiłeś go na cały dzień samego w domu.”
Mark – lat 6: „Miłość jest wtedy, gdy mamusia widzi tatę na toalecie i nie uważa, że to ohydne.”
Jessica – lat 8: „Naprawdę nie powinieneś mówić „Kocham Cię” jeśli tak nie myślisz. Ale jeśli tak myślisz powinieneś mówić to często. Ludzie o tym zapominają.”


✔️ Skomentuj Post, (nawet anonimowo) w sekcji poniżej.
Jaka jest Twoja opinia na ten temat?
✔️ Ten Post możesz Udostępnić dalej.

| Służę Pomocą | O sobie | Kontakt | Nawiedzenia | Zapytaj Boga |
| Artykuły | Prawo | Modlitwy | Aprobaty | Sesje z Nad Duszą |
| O Tobie | Słownik | Zdrowie | Galeria |


Jacka Jasno blog. Harmonizuje Ducha - Ciało, Umysł i Dusze. Uzdrawia Psychikę, Ciało Fizyczne, Astralne, Eteryczne, Emocjonalne i Mentalne. Łączy Jaźń w pion — Podświadomość, Świadomość z Nadświadomością. Uwalnia i Podnosi tym samym wibracje Ducha i wartość Życia. Doradza w sferze prywatnej, jak i biznesowej. Pomaga na odległość i w bezpośrednim kontakcie.  Kasi blog - żony Jacka -Duch Prawdy. Poszerzanie Perspektywy i Świadomości. Zacznij Życie w Zdrowiu Psychicznym, Emocjonalnym, Mentalnym i Fizycznym. Napełnij Prawdą i Miłością swojego Ducha. Kasia i Jacek zapraszają do swojej Przestrzeni   Odwiedziny - Zasięg od 12.12.2015r

    chomikuj duchowyuzdrowiciel    cda.pl     Pinterest

Doceniasz moją Pracę? Postawisz mi kawę na buycoffee.to?

#Agape, #Miłość, #Miłosierdzie, #Umiłowanie, #Apoteozowanie, #Ubóstwianie, #Uwielbianie, #Wielbienie, #Inklinacja, #Namiętność, #Sympatia, #Kochanie, #Zachwyt, #Podziw, #Idealizowanie, #Wrażliwość, #Intymność, #Współżycie, #Zmysłowość, #Przyjaźń, #Przywiązanie, #Uczucie, #Emocja, #Ciepło, #Żar, #Bliskość, #Braterstwo, #Partnerstwo, #Jedność, #łaskawość, #życzliwość, #zgodność, #Opieka, #Troska, #Podziwianie, #Adoracja
Copyright © 2015 uZDROWIEnie i Wyzwalanie Holistyczne Cielesno DUCHOWE Cały Świat .